W Treflu Sopot stawiają na efekt trenera. Žan Tabak ma tchnąć nowe życie w klub z wielkimi tradycjami

Rafał Rusiecki
Rafał Rusiecki
Trener Żan Tabak
Trener Żan Tabak Przemysław Świderski
Udostępnij:
Wielki trener (dosłownie i w przenośni) Żan Tabak ma wpłynąć na Trefla Sopot, który w ostatnim czasie zboczył z dobrego, sportowego kursu. Chorwat, który jako koszykarz znakomicie spisywał się w NBA, chce stawiać na ambitnych Polaków i na nich budować pozycję w Enerdze Basket Lidze.

Imponujące wejście Żana Tabaka do Sopotu

Koszykówka w Polsce podupadła. Coraz trudniej o powtarzalność wyników w zespołach seniorskich. Szkolenie młodzieży pozostawia wiele do życzenia. Bardzo dużo zależy od zaciężnej grupy zawodników zagranicznych. To oczywiście nie wszystkie główne bolączki tej niezwykle widowiskowej i popularnej na całym świecie dyscypliny.

Sopot, w którym koszykarski Trefl jest jedną z najważniejszych drużyn, postanowił coś z tym fantem zrobić. Pomogło to, że w kończącym się sezonie 2021/2022 „Serca Sopotu” bardzo słabo spisały się w Enerdze Basket Lidze. 10 miejsce to nie jest lokata, która satysfakcjonować może kogokolwiek. Co zatem wymyślono? Zarząd klubu, po konsultacji z prezydentem Jackiem Karnowskim, zdecydował się postawić na trenera z wielkim nazwiskiem.

Tego trenera trzeba było znaleźć w Hiszpanii. - Pan prezydent oddelegował mnie do Madrytu i mamy tego skutek. Trener ma świetne wspomnienia z tego miejsca i to główna przyczyna, że tutaj się znalazł. Miał sympatię do miasta i do klubu - wyjaśnia Kazimierz Wierzbicki, założyciel klubów spod znaku Trefla.

- Kiedyś zabrałem pana prezydenta do Barcelony. Ustaliliśmy z Jordi Bertomeu (prezes Euroligi - przyp.), że w Sopocie powstanie krajowe centrum koszykówki. Skutkiem tej wizyty była także hala Ergo Arena, jedna z najpiękniejszych w Europie. Te wyprawy do Hiszpanii zawsze przynoszą dobre efekty - dodaje Wierzbicki senior.

- Nasza hala jest dużo fajniejsza, niż ta w Barcelonie, ale nie mamy takiego muzeum z trofeami. Mam nadzieję, że to z czasem zacznie też się zmieniać - uzupełnia Jacek Karnowski, mocno zaangażowany w koszykarskiego Trefla prezydent kurortu.

Przedstawiciele sopockiego klubu zdołali nakłonić do współpracy bardzo dobrego niegdyś koszykarza, Żana Tabaka. 51-letni Chorwat ma na swoim koncie występy w NBA w barwach Houston Rockets, Boston Celtics, Toronto Raptors i Indiana Pacers. Z Rakietami zdobył w 1995 roku mistrzostwo, grając obok Hakeema Olajuwona i Clyde’a Drexlera. Gablota z trofeami w karierze trenerskiej nie jest tak bogata, ale mierzący 213 cm szkoleniowiec należy do osób niezwykle ambitnych.

Efekt Żana Tabaka był widoczny już na jego premierowej konferencji prasowej w salce Ergo Areny. Wypełniła się ona dziennikarzami z niemal wszystkich liczących się redakcji. To zaskoczyło nawet samego trenera.

- Jestem szczęśliwy, że przybyliście w takiej liczbie. Mam nadzieję, że ta frekwencja utrzyma się także w trakcie sezonu. Cieszę się, że jestem w Polsce, w Sopocie i jako członek tego ambitnego projektu. Chciałbym, aby wszyscy zaangażowali się w budowę drużyny. Mam tutaj na myśli nie tylko zawodników i sztab trenerski. Nie ma sukcesu bez wsparcia dosłownie wszystkich. W 2012 roku czułem, że tutaj pracowaliśmy bardzo dobrze. Mam nadzieję, że tak samo będzie i tym razem - mówi Żan Tabak, który we wspomnianym 2012 roku zaliczył krótki epizod w Treflu, ale został wykupiony przez mocniejszy klub hiszpański Caja Laboral Vitoria.

- Podpisaliśmy umowę 3-letnią. Posiada ona klauzule umożliwiające zwolnienie trenera w pewnych sytuacjach. Jesteśmy zabezpieczeni i gdyby się już tak stało, to klub będzie miał to zrekompensowane - tłumaczy Marek Wierzbicki, prezes sopockiego Trefla.

Taka długa umowa to nie jest normalna sprawa w koszykarskich realiach. Trefl konsekwentnie stawia jednak na stabilizację. Dotyczy to także zawodników, którzy często spędzają nad Bałtykiem więcej niż jeden sezon.

Teraz budowanie nowej drużyny rozpocznie się od trenera z nazwiskiem. A sam Tabak zapewnia, że w pierwszej kolejności będzie chciał się przyjrzeć zawodnikom, którzy już w Sopocie grali. Klub zna ich mocne i słabe strony, a to minimalizuje ryzyko złej oceny potencjału sportowego, a także przyporządkowania roli w zespole. Pierwszeństwo mają mieć też Polacy.

- Zawsze wybiorę w pierwszej kolejności kogoś, kto już pracował tutaj, bo go dobrze znamy. Przy budowanie składu musimy jeszcze znać zasady dotyczące liczby polskich graczy. Dla krajowych koszykarzy to kwestia dumy, aby wygrywać w tutejszych rozgrywkach. Tego samego nie można powiedzieć o zagranicznych sportowcach, dla których nie jest to oczywiste. Chcę stawiać na uzdolnionych polskich sportowców - zaznacz Żan Tabak.

Ale nie tylko nazwisko nowego trenera ma działać jak magnes.

- Jest coś takiego jak opinia o klubie - mówi Jacek Karnowski. - W 90 procentach w sporcie nie jest regułą, że płaci się na bieżąco. Klub Trefla jest przykładem pozytywnym i plasuje się w tych 10 procentach. Trener o podpisaniu umowy podjął decyzję w maju, więc ma czas na zbudowanie drużyny. Uważam, że poprzedni sezon w polskiej lidze był nieudany, ale w europejskich pucharach (Puchar Europy FIBA - przyp.) było bardzo dobrze. Przeszliśmy trzy rundy jako kopciuszek. Graliśmy z klubami, których nazwy wszyscy kibice znają. Rzuciliśmy się jak z motyką na słońce, przez co mogło być trochę kłopotów w polskiej lidze, ale tej decyzji nie żałuję.

Trefl plasując się na 10 miejscu w Enerdze Basket Lidze znacząco ograniczył szanse występu w kolejnym sezonie na europejskich boiskach. Układ sił stale się jednak zmienia. Być może wyżej rozstawione zespoły nie będą miały budżetu na to, aby grać na dwóch frontach. Dodatkowo, brak rosyjskich, czy ukraińskich drużyn w rozgrywkach FIBA może być furtką. Żan Tabak jest skłonny poświęcić ten sezon i podjął ryzyko, że kibice nie zobaczą go na meczach w innych częściach kontynentu.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Tata w klatce stawia córkę na nogi. To niesamowita historia.

Wideo

Materiał oryginalny: W Treflu Sopot stawiają na efekt trenera. Žan Tabak ma tchnąć nowe życie w klub z wielkimi tradycjami - Dziennik Bałtycki

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie