Sopot: Kolejny wyrok w sprawie kortów niekorzystny dla miasta. Jednak ten najważniejszy zapadł już pół roku temu

Stanisław Balicki
Stanisław Balicki
Udostępnij:
Przegraną w apelacji zakończył się proces wytoczony przez Miasto Sopot przeciw Sopockiemu Klubowi Tenisowemu. Rozstrzygnięcie nastąpiło już po tym, jak Sąd Najwyższy stwierdził prawo SKT do dzierżawy wieczystej terenu sopockich kortów. Klincz prawny między stowarzyszeniem a miastem trwał 15 lat, konflikt o to, czy klub ma prawo do dzierżawy wieczystej – ponad 20.

Sąd Apelacyjny w Gdańsku odrzucił w poniedziałek 11 lipca 2022 roku apelację ratusza od niekorzystnego wyroku w sprawie wytoczonej SKT w roku 2016. To jedno z postępowań, które toczyło się w sądowym klinczu między klubem a miastem. Pozew Sopotu był odpowiedzią na działania SKT mające na celu usankcjonowanie prawa do dzierżawy wieczystej terenu historycznych sopockich kortów.

CZYTAJ TAKŻE: Jest nowy wyrok sądu korzystny dla Sopockiego Klubu Tenisowego. Władze miasta: „Korty powinny pozostać własnością mieszkańców”

„Powrót na sopockie korty grupy z byłym prezesem SKT, prawomocnie skazanym za okradanie własnego klubu, nie jest dobrym sygnałem. Ludzie ci, w imieniu klubu, zaciągali wielotysięczne pożyczki od firm powiązanych z kapitałem rosyjskim. Przez ostatnie lata udało nam się razem z całą radą miasta ochronić korty przed tymi inwestorami i planami zabudowy historycznych terenów kortów apartamentowcem. Będziemy robić wszystko, co jest zgodne z prawem, aby ta grupa nie zniszczyła sopockich kortów” – czytamy w oświadczeniu Jacka Karnowskiego, prezydenta Sopotu, wydanym po rozstrzygnięciu sądu apelacyjnego.


CZYTAJ TAKŻE: Spór wokół sopockich kortów tenisowych trwa. Kolejne turnieje odwołane. ATP Challenger Tour Sopot Open odbędzie się w Gdyni

Najważniejszy wyrok w wieloletnim konflikcie zapadł już 15 grudnia 2021 roku. Sąd Najwyższy wydał wtedy orzeczenie utrzymujące w mocy decyzję sądu II instancji o możliwości wpisania SKT do ksiąg wieczystych jako jedynego użytkownika wieczystego sopockich kortów. Zakończyło to wieloletnią batalię prawną klubu o uwłaszczenie się na terenie kortów. Prawo do tego dawały SKT dały kontrowersyjne i po niedługim czasie zmienione kolejną nowelizacją zapisy ustawy z 21 sierpnia 1997 o gospodarce nieruchomościami. Ówczesny par. 1. artykułu 207 aktu prawnego mówił, że:

„Posiadaczom nieruchomości stanowiących własność Skarbu Państwa lub własność gminy, którzy w dniu 5 grudnia 1990 r. nie legitymowali się dokumentami o przekazaniu im tych nieruchomości, wydanymi w formie przewidzianej prawem, i nie legitymują się nimi w dniu wejścia w życie ustawy, oddaje się je odpowiednio w użytkowanie wieczyste, w drodze umowy, lub w trwały zarząd, w drodze decyzji[...]”.

CZYTAJ TAKŻE: Sopot: Jutro sesja absolutoryjna rady miasta. Dyskusję, w której będą mogli zabrać głos mieszkańcy, może jednak zdominować temat kortów

Prawo uchwalone w czasie, gdy większość w sejmie miała koalicja SLD-PSL, było krytykowane jako furtka dająca możliwość uwłaszczenia się organizacjom, w których prym wiodły osoby i środowiska kojarzone z dawną komunistyczna nomenklaturą. W 1999 roku z tego zapisu skorzystało SKT, na krótko przed kolejną nowelizacją, zamykającą tę furtkę prawną, uchwaloną już przez sejm, w którym większość miała Akcja Wyborcza Solidarność. Magistrat odmówił zawarcia umowy. Ówczesne nastroje dobrze oddaje to, co w 2002 roku, gdy konflikt już eskalował, powiedział „Dziennikowi Bałtyckiemu” prezydent Jacek Karnowski:


CZYTAJ TAKŻE: Spór wokół sopockich kortów. Polski Związek Tenisowy apeluje do rządu o interwencję [list otwarty]

- Cała ta ekipa z Sopockiego Klubu Tenisowego jest powiązana z dawną nomenklaturą komunistyczną. Wykorzystują to, aby przejąć najlepsze tereny miejskie w Sopocie. We wszystkich wyborach parlamentarnych wspierają Sojusz Lewicy Demokratycznej. Waldemar Białaszczyk, dyrektor SKT, trzy razy startował do Rady Miasta Sopotu, ale nic z tego nie wyszło. Uzyskał poparcie na poziomie kilkudziesięciu głosów. To dawny aktywny działacz PZPR. On wie, że SLD w Sopocie nie ma szans, więc próbuje robić z siebie bezpartyjnego – mówił prezydent Sopotu.

CZYTAJ TAKŻE: Teren sopockich kortów przejął komornik. Sopot Tenis Klub i miasto Sopot odzyskało korty, ale SKT zapewnia, że „wszystko się odwróci"

Wieloletni konflikt obfitował w zwroty akcji związane z wycofaniem się z klubu sponsorskiej aktywności firmy Prokom i jej szefa Ryszarda Krauzego, roszczeniami podatkowymi magistratu wobec SKT, potwierdzonymi sądownie oskarżeniami byłego prezesa Waldemara Białaszczyka o kradzież mienia klubu, wreszcie postawieniem SKT w stan upadłości i powołaniem przez grupę jego działaczy przychylnych miastu nowego stowarzyszenia Sopot Tenis Klub. Obie strony zarzucały też sobie wzajemnie zamiar zabudowania historycznych kortów hotelem i apartamentowcami. Syn poprzedniego prezesa SKT i jego obecny prezes, Bartłomiej Białaszczyk, mówił „Radiu Gdańsk” po zapadnięciu obecnego wyroku:

- Sąd kategorycznie stwierdził, że pan prezydent nie dotrzymywał zasad współżycia społecznego i dopuścił się łamania prawa w stosunku do Sopockiego Klubu Tenisowego, blokując nam ujawnienie prawa do użytkowania wieczystego sopockich kortów. Wynajmuje ten obiekt Sopot Tenis Klubowi za 350 złotych miesięcznie, a od nas żąda 6,5 miliona złotych. To kwota, którą prezydent wyciągnął z kapelusza. Zastanawiamy się nad zawiadomieniem do prokuratury w tej sprawie – zapowiedział prezes SKT.

Mimo zapadnięcia ostatecznych wyroków w wieloletnim konflikcie wydaje się, że spór będzie trwał nadal.

- Sąd apelacyjny potwierdził, że prawo użytkowania wieczystego gruntów i własności budynków powstało i przysługuje Sopockiemu Klubowi Tenisowemu – mówił po wyroku „Radiu Gdańsk” pełnomocnik SKT, Łukasz Syldatk.

Pytanie, od kiedy należy liczyć to prawo, ile w związku z tym klub ma zapłacić za użytkowanie wieczyste i od wartości gruntów z którego roku powinny być wyliczone opłaty użytkowania wieczystego oraz czy SKT będzie na nie stać.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Jak dawać sobie radę na rynku najmu mieszkań? Zobacz 3 sposoby NA

Materiał oryginalny: Sopot: Kolejny wyrok w sprawie kortów niekorzystny dla miasta. Jednak ten najważniejszy zapadł już pół roku temu - Dziennik Bałtycki

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie