Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Żywią i bronią przed Zielonym Ładem. Jutro rolnicze protesty na drogach

Polscy rolnicy protestowali pod koniec stycznia, ale teraz strajk ma objąć wszystkie regiony kraju
Polscy rolnicy protestowali pod koniec stycznia, ale teraz strajk ma objąć wszystkie regiony kraju Paweł Relikowski
To już nie będzie protest. To będzie strajk generalny. Próba opisania nastrojów panujących wśród rolników słowami cenzuralnymi jest praktycznie niemożliwa. Napisanie zaś, że ich desperacja i emocje sięgają zenitu, to eufemizm. Już jutro musimy być gotowi na wszystko, a to wszystko to, jak mówią sami rolnicy, dopiero początek.

Rolnicze protesty na drogach

Niemcy, Francja, Belgia, Hiszpania, Portugalia, Bułgaria, Łotwa, Grecja - mapa rolniczych protestów przeciwko bezcłowemu importowi żywności z Ukrainy i Zielonemu Ładowi wciąż się rozszerza. Polscy farmerzy też już protestowali pod koniec stycznia, ale teraz znowu zamierzają wyprowadzić swoje ciągniki na drogi w całym kraju. To ma być jednak dopiero uwertura.

- Rynek już jest zalany żywnością z Ukrainy, co sprawiło, że ceny zanurkowały, a my i tak nie mamy gdzie sprzedać swoich zbiorów - mówi Mirosław Ławer, rolnik uprawiający zboże na 70 hektarach w podszczecineckim Gałowie. - Za tonę żyta płacą teraz 500 zł, gdy dwa lata temu dostawaliśmy 1000 zł, gryka dziś kosztuje 1,5 tys. zł, a wtedy 4 tys. zł. Dopłaty unijne nie zmieniły się praktycznie od 20 lat, gdy wchodziliśmy do UE, i są dziś nieadekwatne do realiów. Wszystko wokół zdrożało: paliwo, choć mamy zwrot akcyzy, nawozy są piekielnie drogie. Do tego szykuje nam się przymus ugorowania 4 procent upraw. To tak jakby firma transportowa mająca 100 ciężarówek dostała nakaz postawienia na parkingu czterech z nich - podaje obrazowy przykład tego, co Bruksela szykuje dla europejskiej wsi.

Dostępna w Internecie mapa rolniczych protestów wciąż się zmienia. Zaznaczonych na nich miejsc przybywa. We wtorek było ich w całej Polsce 150, dzisiaj jest ich już więcej. Nie ma regionu od nich wolnego. Obejmą także północ naszego kraju.

Według koordynatora protestu w województwie pomorskim w piątek od 10 do 14 sparaliżowane mogą być drogi krajowe 91 z Gdańska do Tczewa, i od wysokości tego miasta 22 w kierunku Malborka i Starogardu Gd. Blokady pojawią się też na ekspresowych S6 na wysokości Słupska i S7 między Elblągiem a Nowym Dworem Gd.

- Z zapowiedzi chętnych w województwie protest może być większy niż ten 24 stycznia - mówi Stanisław Anders, koordynator protestu NSZZ RI Solidarność w woj. pomorskim. - Jako koordynator protestu w Pomorskiem mam informacje, że na pewno będą blokady po dwóch stronach Słupska, również w dwóch miejscach koło Kościerzyny, w Sarnówku i okolicach Nowej Karczmy. Od Gdańska, z wysokości dzielnicy Orunia i od Cedr Wielkich, pojadą w kierunku Tczewa, przez miasto, i dalej na skrzyżowanie „berlinki” w Czarlinie, na Malbork i Starogard. Na pewno coś będzie w samym Starogardzie, w Prabutach. Elbląg z kolei jedzie ekspresówką w kierunku Nowego Dworu Gd. Wiem też o Wejherowie, ale wiem, że chcą protestować kolejne grupy rolników z jeszcze innych miejsc - wylicza. Nie jest do końca jasne, czy protestujący pojawią się w Trójmieście, koordynator nie zdradza wszystkich planów protestujących, lub mogą one w ostatniej chwili ulec zmianie.

- Mieli chęć jechać od Oruni aż do końca Gdyni przez całe Trójmiasto. Mówią, że mają 200 maszyn, a jak trzeba, to by jeszcze zorganizowali, ale przenoszą się na Czarlin - mówi Stanisław Anders, nie zaprzeczając, że fala protestujących może się jednak skierować w drugą stronę według pierwotnych planów.

Nieco bardziej na zachód od Gdańska sytuacja też jest poważna. Do ogólnopolskiego protestu szykują się rolnicy z gminy Czarna Dąbrówka w powiecie bytowskim, którzy już kilkanaście dni temu zablokowali drogę w kierunku Rokit niedaleko Bytowa.

- Zastanawiamy się nad kolejną formą protestu, aby była najmniej dokuczliwa dla ludzi, ale nie dla rządzących - mówi Jarosław Bieliński, rolnik z Karwna w powiecie bytowskim, przedstawiciel Pomorskiej Izby Rolniczej. - Walczymy w imieniu nie tylko rolników, ale całego społeczeństwa. Jednym z najważniejszych postulatów jest przywrócenie cła na towary sprowadzane z Ukrainy. To jawny przykład nieuczciwej konkurencji, tym powinny zająć się odpowiednie służby. My musimy konkurować na tym samym rynku z tym samym produktem, który powstał na zupełnie innych zasadach. W Ukrainie nie ma ograniczeń co do zastosowanych środków, u nas tak. Nie zgadzamy się na pseudoekologię, rolnictwo staje na głowie, nasza produkcja jest nieopłacalna. Unia coraz bardziej zaciska nam pętlę na szyi - mówi podekscytowany.

Rolnicze protesty obejmą oczywiście także zachodnią część Wybrzeża. Tamtejsi rolnicy są równie zdesperowani, jak ich koledzy z Pomorskiego i innych regionów kraju:

- 9 lutego w naszym regionie protesty będą jeszcze na małą skalę, choć planujemy akcję m.in. w Koszalinie - mówi Emil Mieczaj z rolniczej Solidarności Pomorza Zachodniego, z którym rozmawialiśmy, gdy wracał z blokady granicy, którą niemieccy rolnicy zorganizowali na przejściu granicznym w Lubieszynie.

Problem z żywnością zalewającą rynki europejskie dotyczy bowiem wszystkich producentów rolnych w Unii. I dlatego organizacje oraz związki zawodowe rolników z Europy już w tej sprawie współpracują. W naszym regionie blokady na większą skalę zaczną się od 20 lutego.

- UE realizuje cele klimatyczne, za które już płaci całe rolnictwo, bo dziś nie ma już w niej branży, gdzie opłaca się jakakolwiek produkcja - dodaje nasz rozmówca. - Jednocześnie otwiera się rynek przed żywnością pozaeuropejską, głównie ukraińską, gdzie nie muszą spełniać wyśrubowanych norm, jak my. Nie jesteśmy przeciwko członkostwu Ukrainy w Unii Europejskiej, ale musi mieć wynegocjowany okres przejściowy i spełniać takie same wymogi, jak nasza żywność. Za dwa tygodnie mamy rozpocząć rozmowy z rządem, ale protestów nie zawieszamy. Zwłaszcza iż widzimy, w jaką stronę zmierza polityka Komisji Europejskiej, która właśnie zdecydowała o przedłużeniu bezcłowego handlu z Ukrainą do roku 2025.

Informacyjnie: 9 lutego w regionie koszalińskim protest zacznie się w Biesiekierzu o godzinie 10 na parkingu przy drodze wojewódzkiej nr 112. Kolumna sprzętu rolniczego wyjedzie w stronę Koszalina - ulicą Szczecińską, Słowiańską, 4 Marca, Traugutta i na plac podożynkowy. Na placu spotkanie z rolnikami z okolic Sianowa i Polanowa. Około godziny 12.30 razem ruszą w stronę ronda Solidarności przez ulice: Fałata, Monte Cassino, Gnieźnieńską, 4 Marca, Traugutta i na placu podożynkowym protest zostanie zakończony.

W regionie szczecińskim w piątek będą protestowali rolnicy z Bań, Gryfina, Pyrzyc, Lipian, Myśliborza.

Rolnicy spotkają się w Baniach, skąd przejadą do Pyrzyc, tam przyłączą się do nich rolnicy z ościennych gmin. Razem przejadą w kierunku zjazdu na drogę ekspresową S3 przy węźle Pyrzyce. Tam zablokują S3 na około 2 godziny i tam też odbędzie się pikieta. W sumie wszystko ma trwać około 3 godzin. W weekend blokad nie będzie, ale od poniedziałku zaczną się od nowa - codziennie na 2 godziny. Tak ma to wyglądać przez kilka kolejnych dni, może nawet tygodni. Jak nie przyniosą rezultatów, to blokady będą dłuższe i rolnicy zamierzają blokować nie tylko zjazd z i na S3, ale cały węzeł.

Na razie jednak napisali otwarty list do prezydenta, premiera, posłów i senatorów.

„My, Rolnicy - tu, jak i w całej Polsce, ramię w ramię z rolnikami z całej Unii Europejskiej, wyszliśmy na ulice, by podnieść świadomość na temat trudności, z którymi zmaga się sektor rolniczy oraz zaapelować o wsparcie, byśmy mogli poradzić sobie z trudną sytuacją rynkową, niesprawiedliwymi cenami i nękaniami. Żądamy natychmiastowej interwencji w sprawach dla nas bardzo ważnych, wymienionych w postulatach. (…) My, Rolnicy, nie damy się zarzynać w ciszy!” - zadeklarowali w nim.

CZYTAJ TAKŻE: Rolnicy przyblokują pomorskie drogi, bo na piątek 9 lutego zapowiedzieli protest. Pomorska policja ostrzega, apeluje i doradza objazdy

Jesteśmy na Google News. Dołącz do nas i śledź "Dziennik Bałtycki" codziennie. Obserwuj dziennikbaltycki.pl!

od 7 lat
Wideo

Dziennik Bałtycki. Pod Chojnicami wykopano samolot z II wojny

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Żywią i bronią przed Zielonym Ładem. Jutro rolnicze protesty na drogach - Dziennik Bałtycki

Wróć na sopot.naszemiasto.pl Nasze Miasto