Sopot: Początek roku pod znakiem awantur. Zatrzymana krewka klientka restauracji i pijany mężczyzna ładujący swój samochód na lawetę

Stanisław Balicki
Stanisław Balicki
Tomasz Bołt
Udostępnij:
Policja zatrzymała pijaną klientkę restauracji, która poturbowała kierowniczkę i zniszczyła jej telefon, po czym wdała się w szamotaninę z pracownikami. 63-letnia mieszkanka Sopotu odpowie też za atak na policjanta, już na komendzie. Zarzut znieważania policjantów oraz posiadania środków odurzających zostanie z kolei postawiony 26-latkowi z Gdyni. Pijany mężczyzna zwyzywał policjantów, którzy zainteresowali się zatorem drogowym. Powodem była laweta tarasująca ulicę, na którą ładowany był samochód gdynianina.

Do pierwszego zdarzenia doszło w niedzielę 2 stycznia około godz. 17:30. Sopoccy policjanci otrzymali zgłoszenie, że w jednej z restauracji w centrum miasta kierowniczka lokalu została uderzona w twarz przez pijaną klientkę. Nie wiadomo co spowodowało atak furii kobiety. Skierowani na miejsce funkcjonariusze znajdującego się w pobliżu patrolu ruchu drogowego ustalili, że kobieta, początkowo spokojna, zapytała pokrzywdzoną, czy jest kierownikiem restauracji. Gdy usłyszała odpowiedź twierdzącą i pytanie zadane przez kierowniczkę, czy może w czymś pomóc, zaczęła ją wyzywać, szarpać i drapać. Zerwała też z szyi kobiety wiszący na smyczy telefon i rzuciła nim o ziemię powodując jego uszkodzenie. Straty wyceniono na ponad tysiąc zł. Krewka konsumentka poturbowała też jej pracownika, który przyszedł z pomocą swojej przełożonej.

Klientka zaatakowała kierowniczkę restauracji

- Klientka zachowywała się agresywnie także w obecności policjantów, była wulgarna, nie reagowała na polecenia wydawane przez mundurowych i początkowo odmawiała podania swoich danych osobowych – informuje asp. sztab. Lucyna Rekowska z sopockiej komendy policji. - 63-letnia mieszkanka Sopotu natychmiast została zatrzymana przez interweniujących funkcjonariuszy i przewieziona do sopockiej komendy, gdzie dalej była agresywna, próbowała odepchnąć policjantów i w pewnym momencie kopnęła jednego z nich. Kobieta została obezwładniona i po wykonaniu czynności osadzona w policyjnym areszcie. Alkomat pokazał u niej ponad 1,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.

Policja zabezpieczyła zapisy monitoringu znajdującego się wewnątrz lokalu i dokonała jego oględzin. Przesłuchano świadków awantury i sprawczynię. Po zebraniu wszystkich dowodów funkcjonariusz z wydziału dochodzeniowo-śledczego ogłosił w poniedziałek 3.01.2022 r. 63-latce cztery zarzuty dotyczące uszkodzenia mienia, znieważenia osoby oraz naruszenia nietykalności cielesnej dwóch pracowników lokalu, których dopuściła się publicznie, bez powodu i okazując przez to rażące lekceważenie porządku publicznego. Ponadto podejrzana usłyszała też piąty zarzut dotyczący naruszenia nietykalności cielesnej policjanta na służbie.

Krzyczał i wyzywał policjantów

Dzień później, 3 stycznia przed godziną 18:00, policjanci referatu patrolowo-interwencyjnego patrolując Sopot zauważyli na jednej z ulic nienaturalny o tej godzinie zator drogowy. Funkcjonariusze włączyli sygnały świetlne w radiowozie i podjechali bliżej, by zobaczyć co się stało i czy nikt nie potrzebuje pomocy.

- Powodem korka była laweta stojącą w poprzek jezdni i blokująca dwa pasy ruchu, na którą wciągany był samochód osobowy – opisuje asp. sztab. Lucyna Rekowska. - Gdy policjanci wyszli z radiowozu i szli w stronę osób stojących przy lawecie, nagle jeden z mężczyzn na widok mundurowych stał się agresywny, zaczął krzyczeć i wyzywał policjantów. Funkcjonariusze od razu podjęli wobec niego interwencję i zatrzymali go za przestępstwo znieważenia policjantów.

Okazało się, że to właściciel ściąganego samochodu, 26-letni mieszkaniec Gdyni. Mężczyzna w chwili zatrzymania był nietrzeźwy, alkomat pokazał u niego ponad 1,8 promila alkoholu. Ponadto w jego kurtce policjanci znaleźli woreczek z podejrzaną zawartością.

- Mężczyzna przyznał się w rozmowie, że to marihuana – zaznacza rzeczniczka sopockiej policji. - Znaleziony susz zabezpieczono do dalszych badań, natomiast jego właściciel został osadzony w policyjnym areszcie.

Obydwoje sopockich awanturników poniesie teraz odpowiedzialność przed sądem. Z uwagi na działanie z pobudek chuligańskich kobieta z restauracji musi liczyć się z obostrzeniem kary. Uszkodzenie mienia zagrożone jest karą do 5 lat pozbawienia wolności. Znieważenie to przestępstwo zagrożone grzywną albo karą ograniczenia wolności. Za naruszenie nietykalności cielesnej innej osoby grozi do roku pozbawienia wolności. W przypadku naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza podczas i w związku z wykonywaniem przez niego obowiązków służbowych grozi kara do 2 lat więzienia. Gdynianin usłyszy zarzuty znieważenia policjantów i posiadania suszu konopi. Zgodnie z kodeksem karnym, kto znieważa funkcjonariusza publicznego w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. Za posiadanie narkotyków grozi kara do 3 lat więzienia.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Jurij Belous o definicji ludobójstwa

Wideo

Materiał oryginalny: Sopot: Początek roku pod znakiem awantur. Zatrzymana krewka klientka restauracji i pijany mężczyzna ładujący swój samochód na lawetę - Dziennik Bałtycki

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie