Top Of The Top Sopot Festival za nami. Artyści i dziennikarze jako konferansjerzy na scenie

Ryszarda Wojciechowska
Ryszarda Wojciechowska
Jubileuszowym koncertem z okazji 20-lecia TVN24 zakończył się TOP OF THE TOP Sopot Festival 2021. Monika Olejnik zachwycała wyglądem, a Piotr Kraśko dowcipem, Michał Szpak szokował szpilkami na nogach i woalką na twarzy, a Ewa Bem wzruszała, śpiewając po latach nieobecności na scenie dla córki.

Trzeci i ostatni dzień Top Of The Top Sopot Festival 2021 miał być inny, niż wszystkie dotychczasowe koncerty i.. był. Po raz pierwszy jubileusz na scenie Opery Leśnej nie świętowała gwiazda muzyki tylko stacja telewizyjna. Dlatego w rolę prowadzących wcielili się jej dziennikarze, którzy oprócz wspomnień, aluzyjnie nawiązywali także do polityki. Piotr Jacoń przypomniał, że wychował się kilka ulic dalej od i jako ten chłopiec z Sopotu podsłuchiwał festiwal zza płotu. Ale mówił też, że wszyscy powinniśmy walczyć o prawa mniejszości, bo wszyscy, każdy z nas, może się tą mniejszością stać. Andrzej Morozowski żartował z kolei, że: "Nauczyliśmy się ostatnio, jak niebezpieczne może być połączenie muzyki i polityki, a właściwie... muzyka i polityki. A mimo to zdecydowaliśmy się przed państwem wystąpić". Najczęściej pojawiającym się na scenie słowem było słowo wolność.
Ten koncert różnił się od poprzednich także pod innym względem. Tym razem było mniej zabawy, a więcej refleksji w piosenkach. Dobór piosenek był najczęściej nieprzypadkowy. Z przesłaniem.

Krzysztof Zalewski zaśpiewał m.in. utwór "Polsko", a Organek "Niemiłość". Obie mówią o podziałach, jakie dotknął nasz kraj i są głosem przeciw rozlewającej się nienawiści.

Kayah, co prawda swój drugi już występ na tegorocznym festiwalu rozpoczęła "Testosteronem", ale potem z Krzysztofem Iwaneczko wykonała piosenkę z równie wymownym tytułem: "Nie dzielcie nas".

Michał Szpak przyzwyczaił nas do swoich niemal teatralnych stylizacji i do tego, że nie boi się brać na warsztat kultowe, żeby nie powiedzieć pomnikowe, przeboje. Tym razem zmierzył się z piosenką Obywatela GC "Nie pytaj o Polskę". Ale nie tylko samo wykonanie zwracało uwagę. Lecz także to, a moźe nawet przede wszystkim to, jak był ubrany. Czy on ma rzeczywiście damskie szpilki na nogach? - zastanawiała się publiczność na widowni, wyciągając szyje, żeby lepiej widzieć. I rzeczywiście miał. Podobnie jak zamiast koszuli na torsie miał coś na kształt stanika. Całości stylizacji dopełniała długa, czarna woalka na twarzy.
Natalia Przybysz zmierzyła się z kolei wielkim przebojem Kory i Maanamu "Krakowski spleen". Energetyczna jak zawsze Agnieszka Chylińska tym razem przypomniała "Królową łez" i "Kiedy powiem sobie dość". Grzegorz Turnau, jak zwykle liryczny, zaśpiewał utwór ze słowami Krzysztofa Kamila Baczyńskiego. Nosowska wykonała "Ja pas" i "Brawa dla państwa", za co sama otrzymała rzęsiste brawa. Bo te brawa jej się należały. Na scenie pojawili się także Paweł Domagała, który swoją lekką piosenką "Weź nie pytaj" zawsze potrafi rozbujać publiczność, Fisz Emade Tworzywo przypomnieli utwór "Telefon", a wystylizowana Brodka - "Varsovie". Nostalgiczny Kortez zaśpiewał "Hej wy" i "Dobrze, że cię mam", a zespół Raz Dwa Trzy hipnotyzował po raz setny widownię wykonaniem "Trudno nie wierzyć w nic".

Niezwykle wzruszający był powrót Ewy Bem, po kilku latach nieobecności na scenie, po stracie córki Pameli Bem-Niedziałek, dziennikarki TVN24. Zaśpiewała swoje kultowe hity "Moje serce to jest muzyk" oraz "Daj znak". I tylko z żalem można było pomyśleć, szkoda, że tak rzadko Ewę Bem teraz słyszymy. Ona sama była bardzo wzruszona owacjami na stojąco, mówiąc, że jest prawie szczęśliwa.

- Całe moje zatroskane, zmęczone, lekko poharatane serce jednak chciało tutaj do was przyjechać - powiedziała na koniec.

Muzyczny finał należał do Stanisława, który też śpiewał z pewnym przesłaniem. Najpierw przypomniał, że "Są na tym świecie rzeczy", a pożegnał się z publicznością "Tolerancją".

Bon na kulturę. Do wydania 400 euro!

Wideo

Materiał oryginalny: Top Of The Top Sopot Festival za nami. Artyści i dziennikarze jako konferansjerzy na scenie - Dziennik Bałtycki

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie