Stalker po sopocku. Mógł zabić, nachodził, nękał, groził, porwał nawet ukochanego psa. Kryminalny koniec zawiedzionego uczucia?

Stanisław Balicki
Stanisław Balicki
KMP Sopot
Udostępnij:
Policjanci zatrzymali studenta, który usiłował napaść 32-letniego sopocianina. Poszło o kobietę, atrakcyjną 40-latkę, która wybrała tego drugiego. Zgłoszenie sprawy na policję przez napadniętego odsłoniło wielomiesięczne, uporczywe zabiegi studenta odzyskanie kobiety, które zamieniły się w piekło nękania i gróźb wobec niej i obecnego partnera. 32-latek został nawet potrącony przez sprawcę samochodem.

Stalker w Sopocie. Policja ujęła sprawcę

Na początku maja doszło do incydentu, który miał być kolejną próbą wywarcia presji na obecnym partnerze 40-latki przez odrzuconego studenta. 23-latek uciekł się do fotelu. Do sopockiego mieszkania 32-latka miała zapukać dziewczyna. Myśląc, że to ktoś z sąsiedztwa, mężczyzna otworzył jej drzwi, a wtedy wyłonił się dawny znajomy jego przyjaciółki. Mężczyzna uderzył w głowę sopocianina, szarpał go i groził pozbawieniem życia. Próbował też wtargnąć do mieszkania, jednak 32-latkowi oraz drugiej osobie akurat tam przebywającej udało się napastnika wypchnąć i zablokować drzwi. Sopocianin wezwał policję. Śledczy usłyszeli od nękanych historię kilkumiesięcznej gehenny. Jej sprawca został w piątek 6 maj zatrzymany.

- 23-latek ma na swoim koncie o wiele więcej przestępstw – opowiada asp. sztab. Lucyna Rekowska z sopockiej komendy. - Z zebranych przez policjantów dowodów wynikało bowiem, że sprawca od kilku miesięcy uporczywie nękał ich wspólną znajomą, 40-letnią mieszkankę Gdańska, m.in. poprzez nachodzenie jej w miejscu zamieszkania, przesyłanie wiadomości tekstowych, wymuszanie spotkań oraz nakłanianie do zerwania kontaktów z innymi osobami. Oprócz tego sprawca zabrał kobiecie psa, a za zwrot żądał kilkadziesiąt tys. zł – wylicza.

Gdańszczance udało się odebrać psa. W marcu br. 23-latek pokazując jej maczetę groził popełnieniem przestępstwa na szkodę jej obecnego partnera, czym wzbudził u niej obawę, że rzeczywiście tak się stanie. Pracujący nad sprawą policjanci ustalili też, że zatrzymany student uporczywie nękał partnera 40-latki, m.in. śledził go i nakłaniał do zerwania kontaktu z kobietą oraz groził mu pozbawieniem życia potrącając go samochodem.

- Policjanci zabezpieczyli maczetę i zgromadzone w sprawie dowody przekazali do Prokuratury Rejonowej w Sopocie. Funkcjonariusze doprowadzili też do prokuratury zatrzymanego 23-letniego studenta. Prokurator ogłosił podejrzanemu zarzuty za wszystkie przestępstwa i po przesłuchaniu dodatkowo zastosował wobec niego dozór policyjny oraz zakaz zbliżania się i kontaktowania z pokrzywdzonymi – informuje policjantka.

Przestępstwa stalkingu i żądania korzyści majątkowej w zamian za zwrot bezprawnie zabranej rzeczy zagrożone są karą do 8 lat pozbawienia wolności. Za kierowanie gróźb karalnych i naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia trwający nie dłużej niż 7 dni grozi do 2 lat więzienia. Do roku pozbawienia wolności grozi natomiast za usiłowanie naruszenia miru domowego.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Nowy francuski rząd bez wotum zaufania?

Wideo

Materiał oryginalny: Stalker po sopocku. Mógł zabić, nachodził, nękał, groził, porwał nawet ukochanego psa. Kryminalny koniec zawiedzionego uczucia? - Dziennik Bałtycki

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie