Sopot: Trwają prace nad budżetem obywatelskim. Marcin Gerwin sprawdza poprzednie

Kamila Grzenkowska
Nie wszędzie w Sopocie powstały place zabaw
Nie wszędzie w Sopocie powstały place zabaw Karolina Misztal/Archiwum
Trwają prace nad trzecim już budżetem obywatelskim, który będzie obowiązywał w Sopocie od 2014 r. Tymczasem Marcin Gerwin z Sopockiej Inicjatywy Rozwojowej, który był inicjatorem wprowadzenia takich budżetów w mieście, postanowił sprawdzić poprzednie budżety.

Pod lupę wziął realizację inwestycji, które zaplanowano w ramach pierwszego takiego budżetu, uchwalonego na 2012 r. Zdaniem Gerwina, nie wszystko powstało, mimo dużego poparcia mieszkańców i zarezerwowanych na to funduszy. Brakuje m.in. placów zabaw, ale nie tylko.

Czytaj także: Budżet obywatelski w Sopocie. Na co mieszkańcy chcą wydać pieniądze?

Jako przykład podaje Brodwino, gdzie między rzeką Kamienny Potok, boiskiem a dawną działką ogrodniczą za 200 tys. zł miały powstać "tereny rekreacyjne". Na terenie do dziś rośnie jedynie trawa. Niewiele, zdaniem Gerwina, zrobiono też w miejscu, gdzie powstać mają błonia. Mieszkańcy chcieli, by przy ul. Polnej powstały "tereny rekreacyjne i do uprawiania sportu, w tym place zabaw". Na to przeznaczono 545 tys. zł. Osoby mieszkające w tzw. Sopocie Południu głosowały z kolei za powstaniem w ich okolicy placu zabaw. Ten nie powstał, ale za to przy ul. Reja urzędnicy postawili... urządzenia do ćwiczeń dla dorosłych i młodzieży.

Sopocki magistrat zapewnia jednak, że zrealizowano wszystko, co można było zrobić w 2012 r., a było to około 30 różnych inwestycji.

Zobacz także: Budżet obywatelski w Sopocie to wzór do naśladowania dla innych miast?

Dlaczego nie zrealizowano pozostałych? Marcin Skwierawski z magistratu tłumaczy m.in., że tereny rekreacyjne, które miały powstać na Brodwinie, czekają na zakończenie sporu z deweloperem, który chce wybudować wieżowiec na jednej z działek.
- Trudno było zagospodarowywać ten teren, skoro nie byliśmy pewni, czy za chwilę inwestor nie wjedzie z ciężkim sprzętem na pobliską posesję - tłumaczy Skwierawski. - Co ma miejski teren do realizacji prywatnej inwestycji? - pyta jednak Gerwin.

W przypadku błoni Skwierawski wylicza - opinia geologa, badanie geologiczne, karczowanie terenu, przygotowanie projektu zagospodarowania oraz umowy z Caritasem i organizacjami sportowymi, których podopieczni zajęli się pracami na tym terenie. Na to wszystko miało pójść zaplanowane pół miliona. A dlaczego nie powstał plac zabaw na "Południu"? - Mieszkańcy wybrali plac zabaw, a nie plac zabaw "dla dzieci". Ale, by zadowolić wszystkich, rozbudowano także istniejący w sąsiedztwie plac zabaw dla dzieci - twierdzi Skwierawski.

Wszystko na temat budżetu obywatelskiego w Sopocie

Nie otrzymaliśmy też odpowiedzi na pytanie, co stało się z pieniędzmi z budżetu obywatelskiego, które nie zostały wydane. - Radni i prezydent są odpowiedzialni za to, by żadna złotówka się nie zmarnowała, więc np. nie ma sensu remontować ulicy, która za rok będzie rozkopywana z powodu remontu kanalizacji - powiedział jedynie Jacek Karnowski, prezydent Sopotu.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie