Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Sopot cały czas bez komisarza. Kto obejmie urząd po Jacku Karnowskim?

Stanisław Balicki
Stanisław Balicki
Sopot cały czas bez komisarza. Kto obejmie urząd po Jacku Karnowskim?
Sopot cały czas bez komisarza. Kto obejmie urząd po Jacku Karnowskim? Jakub Steinborn / Dziennik Bałtycki
W Sopocie wśród lokalnych polityków rośnie zniecierpliwienie w sprawie odwlekającego się powołania komisarza, który będzie zarządzał miastem do wyborów samorządowych. Powołanie osoby na to stanowisko jest niezbędne, ponieważ Jacek Karnowski, dotychczasowy prezydent miasta, został wybrany w niedawnych wyborach parlamentarnych na posła.

Wybór Jacka Karnowskiego do Sejmu oznacza wygaśnięcie jego samorządowego mandatu i powołanie komisarza przez premiera. Oficjalne wyniki wyborów parlamentarnych 15 października były znane 2 dni później, jednak cały czas nie wiadomo kto przejmie zarządzanie miastem.

- Nic nie wiem – mówi Aleksandra Pańka z sopockiego koła PiS. - Niepokoi mnie ta sytuacja, nie mam żadnych informacji, co dalej. Rozmawiałam dzisiaj z radnymi, wszystkich nas to przecież dotyczy, czekamy.

Komisarz jest powoływany na wniosek wojewody. Dariusz Drelich ma taką sytuację w dwóch miejscach w Pomorskiem.

- Jeden z wniosków został wysłany do Prezesa Rady Ministrów – informuje „Dziennik Bałtycki” Monika Kobylarz, rzecznik prasowa wojewody. - Nad kolejnym wnioskiem nadal trwają rozmowy.

Nie jest jasne, czy wniosek dotyczy Sopotu, czy Pruszcza Gdańskiego. Według nieoficjalnych informacji z urzędu wojewoda wysłał swoje rekomendacje w sprawie stanowiska komisarza w tym drugim mieście. „Tam sprawa była prostsza” – usłyszeliśmy.

Powołanie komisarza w Sopocie budzi wielkie emocje. Odchodzący z urzędu po ćwierci wieku prezydentowania Karnowski znany jest z nieprzychylności wobec obecnego rządu i stanowiącego jego zaplecze Prawa i Sprawiedliwości. Po wyborach parlamentarnych, które dają tej partii najlepszy wynik, jednak bez możliwości samodzielnego rządzenia, sprawa utworzenia większości w Sejmie nie jest jasna.

Partie opozycji deklarują możliwość stworzenia większościowej koalicji. Na razie prezydent Andrzej Duda zdecydował o terminie pierwszego posiedzenia Sejmu i prowadzi konsultacje dotyczące nominacji premiera. Tymczasem komisarza będzie jeszcze powoływał Mateusz Morawiecki.

Tej sprawy dotyczyła ostatnia nadzwyczajna sesja sopockiej rady miasta, już ponad tydzień temu, 19 października. Były podczas niej głosowane dwa przeciwstawne apele do wojewody i premiera w sprawie przyszłego sopockiego komisarza: Platformy Sopocian Jacka Karnowskiego i opozycyjnego wobec zaplecza prezydenta ruchu Kocham Sopot. Ostatecznie przeszedł wniosek tych pierwszych, popierający kandydaturę dotychczasowej wiceprezydent Magdaleny Czarzyńskiej-Jachim.

- To, że tutaj się spotykamy, to moim zdaniem konsekwencja jakiegoś strachu, bo przecież wszyscy wiemy, w czyich kompetencjach leży powołanie komisarza – mówił radny PiS Paweł Petkowski podczas niemal trzygodzinnej dyskusji. - Wasza rezolucja ma wymiar wyłącznie polityczny i jest formą jakiegoś spektaklu. Domyślacie się, jak będziemy głosować i moje pytanie jest jasne: czego wy się boicie? – pytał.

Odrzucony wcześniej wniosek przeciwny klubu Kocham Sopot rekomendował na stanowisko komisarza Wojciecha Zemłę, sekretarza miasta. Radni klubu na wieść o zwołaniu sesji nadzwyczajnej, która początkowo miała mieć jeden punkt w postaci wniosku większości Karnowskiego, wprowadzili do obrad swoją propozycję.

- Nie należy zapominać o idei wolności, apolityczności i świeżego powiewu, który powinien dotyczyć nie tylko państwa, ale też samorządu. Komisarz powinien być osobą apolityczną, bo jego celem jest przeprowadzenie na wiosnę wolnych i demokratycznych wyborów samorządowych. To powinna być osoba apolityczna i taka, która nie startuje w wyborach samorządowych. Nie może być to osoba związana politycznie i takie powinny być standardy – przekonywał Jarosław Kempa z Kocham Sopot.

Tymczasem sam obecny na obradach sekretarz wydawał się być zaskoczony propozycją, przychylając się do tego, by… apelować o kandydaturę dla Czarzyńskiej-Jachim. Dotychczasowi wiceprezydenci, którzy stracili stanowiska razem z Jackiem Karnowskim, byli obecni na sesji jako obserwatorzy. Dotychczasowy prezydent Sopotu nie pojawił się.

Cała emocjonująca sesja nadzwyczajna i jej efekt to jednak działania bez wpływu na to, jaka będzie decyzja premiera. To jego kompetencją jest powołanie komisarza, nie musi nawet czekać na wniosek wojewody. Co ciekawe ze strony rządu nie widać takiego pośpiechu. Jeśli chodzi o proponowane kandydatury, dyskusja podczas sesji miała wręcz charakter pozorny. Jedna z sopockich działaczek PiS pytana o sprawę „na gorąco” po ogłoszeniu wyniku wyborów parlamentarnych mówiła „Dziennikowi Bałtyckiemu”:

- Z pewnością w magistracie trwa gorączkowe sprzątanie „trupów w szafie”. Prezydent ma bardzo sprawnego sekretarza miasta, to jego trzeba jak najszybciej odsunąć od magistratu po wyborze Karnowskiego do Sejmu. Mam wrażenie, ze nie spotkałam się ze zrozumieniem problemu – mówi kobieta, która stwierdziła, że ewentualny komisarz wcale nie musi, a nawet nie powinien pochodzić z lokalnego, miejskiego środowiska politycznego.

Sonda "Dziennika Bałtyckiego":

Trwa głosowanie...

Czy komisarzem Sopotu powinna zostać obecna wiceprezydent miasta?

Dziennik Bałtycki

Jesteśmy na Google News. Dołącz do nas i śledź "Dziennik Bałtycki" codziennie. Obserwuj dziennikbaltycki.pl!

od 7 lat
Wideo

Tadeusz Płużański - Dlaczego warto pielęgnować pamięć o wyklętych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Sopot cały czas bez komisarza. Kto obejmie urząd po Jacku Karnowskim? - Dziennik Bałtycki

Wróć na sopot.naszemiasto.pl Nasze Miasto