Piotr Renkiel, trener reprezentacji Polski w koszykówce 3x3: To odmiana dla dzieci dobrych motorycznie: zwinnych, szybkich i zwrotnych

Rafał Rusiecki
Rafał Rusiecki
Trener Piotr Renkiel podczas campu koszykarskiego na Politechnice Gdańskiej
Trener Piotr Renkiel podczas campu koszykarskiego na Politechnice Gdańskiej Karolina Misztal
Piotr Renkiel przez lata grał w koszykówkę głównie w gdańskich klubach, Korsarzu czy Politechnice, a teraz spełnia się z powodzeniem jako trener reprezentacji Polski 3x3. Doskonale zdaje sobie sprawę, że debiutująca na igrzyskach odmiana basketu wymaga promocji. Dba więc o to na turniejach mistrzowskich, na terenie Politechniki Gdańskiej i w mediach społecznościowych.

Gdybyśmy się cofnęli kilkanaście lat wstecz, to magnesem przyciągającym ludzi do koszykówki był Prokom Trefl Sopot. Teraz te zadanie bierze na siebie reprezentacja Polski 3x3. Jak to robicie, że idzie wam tak dobrze?
Myślę, że to chyba jasne - Przemysław Zamojski jest połączeniem jednego i drugiego. Wcześniej odnosił sukcesy w Prokomie Treflu Sopot, a teraz na arenie międzynarodowej w koszykówce 3x3. Zakończył już swoją karierę 5x5 i bardzo się cieszymy, że takiego formatu koszykarz trafił na boiska, można powiedzieć, uliczne. Często się tak przecież mówi, że z ulicy trafiamy na igrzyska. Fenomenem tej dyscypliny jest także to, że w Tokio po raz pierwszy zadebiutowała ona na igrzyskach olimpijskich. Udało się nam tam awansować i to też jest koło zamachowe nie tylko dla rozwoju koszykówki 3x3 w Polsce, ale i dla całej koszykówki. Jeżeli kibic jest fanem odmiany tradycyjnej 5x5, to lubi także spojrzeć na 3x3. Zależy nam na tym, aby trafić do szerszego grona odbiorców, młodzieży przede wszystkim. Rozpoczęliśmy campy z SK Store i chcemy dotrzeć do innych dyscyplin. Jeżeli dziecko jest sprawne, uprawia wiele sportów na świeżym powietrzu, a takie możliwości daje koszykówka 3x3, to społeczeństwo będzie zdrowsze.

Macie za sobą niesamowicie urodzajny czas w reprezentacji Polski. Rozmawiamy świeżo po zdobyciu brązu mistrzostw Europy w Paryżu. Spodziewał się pan tak dobrych wyników?
Gdybym się nie spodziewał, to nie byłbym nadal trenerem. Cały czas wierzę w moją drużynę. Wierzyłem także w to, że zdobędziemy złoto igrzysk olimpijskich. Wszyscy nas - powiedzmy - "zakopali", twierdząc, że nie odnieśliśmy sukcesu w Tokio (zakończyli udział na fazie grupowej - przyp.). Uważam, że sam awans na te igrzyska to był już ogromny sukces i nie należy nam tego odbierać. A to, że przegrywamy dwa czy trzy mecze jednym czy dwoma punktami, nie oznacza, że pompowaliśmy balonik. Byliśmy w stanie wygrać z każdą drużyną. Gdyby jeden mecz ułożył się inaczej, ktoś nie trafiłby ostatniego rzutu w ostatnich sekundach, a wtedy gralibyśmy w szóstce, a wtedy na pewno wyglądałoby to zupełnie inaczej. Był to oczywiście ciężki okres dla nas, ale i dla mnie. Wziąłem to jako osobistą porażkę, ale odbudowaliśmy się i jadąc na mistrzostwa Europy musieliśmy coś zmienić. Zdecydowaliśmy się na zmianę zawodnika i do drużyny dołączył Łukasz Diduszko. Jak widać, była to bardzo dobra decyzja i bardzo się cieszę, że zdobyliśmy kolejny medal w koszykówce 3x3.

Myślę, że ta promocja jest o tyle ważna, że w Polsce w ujęciu ligowym koszykówka obniżyła ostatnio loty. Odczuwalne to jest szczególnie na Pomorzu, gdzie byliśmy dumni z mocnych klubów, rywalizujących z powodzeniem w rozgrywkach europejskich.
Musimy też pamiętać o tym, że jest okres pandemii, więc większość sponsorów się wycofuje lub ucina się pieniądze, a od tego zależy jakość zawodników w zespołach. Uważam, że jeśli chodzi o klubową koszykówkę wygląda to troszeczkę słabiej niż kiedyś. Nie ma też takich sponsorów, do jakich zaliczał się pan Ryszard Krauze, który był filantropem koszykówki i pompował w klub niesamowite pieniądze. Był Stelmet Zielona Góra przez jakiś czas. Mamy ligę VTB (międzynarodowa liga koszykarska wywodząca się z Rosji - przyp.), w której rozwijają się nasi zawodnicy. Bardzo dużo zawodników trafiło do lig zagranicznych, dlatego nasza reprezentacja jest coraz wyżej klasyfikowana i zdobywa coraz wyższe miejsca na mistrzostwach świata. Koszykówka klubowa uzależniona jest także od prowadzenia przez prezesów tych klubów. To nie jest czynnik zależny wyłącznie od zawodników.

Koszykówka w tradycyjnej odmianie jest bardzo dynamiczna, a ta w wersji 3x3 jeszcze szybsza. Czy trudno jest przejść od grania w hali do tego "na ulicy"? Co predysponuje dobrych zawodników?
Na pewno zawodnicy muszą być sprawni. Nie ma podziału na pozycje w koszykówce 3x3, więc każdy zawodnik musi dobrze kryć - na przykład niski wyższego lub odwrotnie. I to grając "u góry", czyli jeden na jednego, czy tyłem do kosza. Rada dla rodziców? Jeżeli widzą, że dziecko jest dobre motorycznie, czyli zwinne, szybkie, zwrotne, to to jest sport dla niego. Ważne też, jak gra w kontakcie. Jeśli dziecko nie lubi gry kontaktowej, to na pewno będzie mu trudniej w koszykówce 3x3.

Jak koszykówka 3x3 w najbliższych latach może się rozwijać? Jak to jest z dostępnością takich uniwersalnych zawodników, którzy mogą wskoczyć na międzynarodowy poziom?
Coraz więcej osób interesuje się tą odmianą. Wiadomo, że są zawodnicy w kadrze Polski 5x5 i na pewno tam zostaną. Dużo zależy też od finansów. Jeśli nikt nie dobije się do turniejów zwanych Ligą Mistrzów 3x3, czyli FIBA 3x3 World Tour, to nie zarobi na tym dużych pieniędzy, grając w Polsce. Nie ma zawodowej ligi, ale robimy wszystko co w naszej mocy z Polskim Związkiem Koszykówki, aby taka liga powstała. Coraz więcej zawodników bierze udział w młodzieżowych mistrzostwach Polski. To o tyle ważne, że mamy kategorię U-23, więc mamy przeskok dla juniora starszego w koszykówce 5x5, czyli 19-latka. Mamy więc cztery lata dla takiego młodzieżowca, aby mógł grać 3x3. A to bardzo dobra decyzja federacji FIBA, która taką kategorię stworzyła. Nasza reprezentacja Polski U-23 jest w finale Ligi Narodów, więc jest w najlepszej ósemce na świecie. W każdym roczniku odnosimy sukcesy.

Dynamiczna jest koszykówka 3x3, ale wy także. Kujecie żelazo i tuż po mistrzostwach Europy organizujecie campy, aby wdrażać młode osoby do tej dyscypliny. Gdzie tej koszykówki w Gdańsku można się uczyć?
Dziękujemy SK Store, że chciał nas włączyć w promocję koszykówki. Jako trener czuję wielką odpowiedzialność, żeby rozwijać ją wśród młodzieży. Jestem związany z Politechniką Gdańską, która jest nastawiona na koszykówkę 3x3. W kompleksie sportowym uczelni są boiska tartanowe, na których rozkładamy własne nawierzchnie z koszami. Ma tutaj powstać pięć takich boisk. Rozgrywamy swoją pomorską ligę akademicką i w przyszłości chcemy na Pomorzu rozwinąć ligę szkolną, aby dzieci do 13-15 roku życia mogły grać w koszykówkę nawet na lekcjach wychowania fizycznego. To o tyle łatwiejsze, że nie wszystkie obiekty w szkołach są przystosowane do gry w klasyczną koszykówkę. Gra na jeden kosz trzech na trzech zawodników jest prosta i więcej osób jest w danym czasie zaangażowanych. Jeśli mamy dwa takie boiska, to gra 12 osób, a ze zmianami 16. W koszykówce 5x5 w jednym momencie na boisku przebywa 10 osób. Mamy też wiele orlików, które są dostępne dla wszystkich. Dziecko może wyjść, wziąć piłkę i samemu trenować. A jeśli dołączą do niej koledzy, to mogą ćwiczyć grę jeden na jednego. Ja też na swoim fanpejdżu na Facebook'u "Między blokami" pokazuję o co chodzi w tej koszykówce 3x3 i jakie są zasady. Chcemy też więcej inicjatyw, jak ten SK 3x3 Camp. Będzie ich więcej w roku 2022.

Rozmowa z Mariuszem Rumakiem po meczu Polska - Ukraina 2:2 U19

Wideo

Materiał oryginalny: Piotr Renkiel, trener reprezentacji Polski w koszykówce 3x3: To odmiana dla dzieci dobrych motorycznie: zwinnych, szybkich i zwrotnych - Dziennik Bałtycki

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie