Paweł Miękus chce ograniczyć sprzedaż alkoholu w sopockich sklepach. Karnowski go popiera

Jolanta Gromadzka-Anzelewicz
Sklep monopolowy w Sopocie
Sklep monopolowy w Sopocie T. Bołt
Paweł Miękus, sopocki radny, a na co dzień ordynator Oddziału Kardiologii w Szpitalu Miejskim w Gdyni, chce znacznego ograniczenia miejsc, w których w Sopocie można kupić alkohol. Chodzi głównie o to, by młodzi ludzie mieli utrudniony dostęp do trunków wysokoprocentowych. Pomysł podoba się prezydentowi Karnowskiemu.

Ograniczenie to nie ma, co prawda, dotyczyć lokali gastronomicznych, a jedynie sklepów, ale dr Paweł Miękus, na co dzień ordynator Oddziału Kardiologii w Szpitalu Miejskim w Gdyni, zdaje sobie sprawę, że do prezentacji radnym szczegółów swego pomysłu musi przygotować najmocniejsze argumenty. Projekty uchwały w tej sprawie zamierza przedstawić sopockiej radzie dopiero w miesiącu trzeźwości, czyli w sierpniu, ale dużo wcześniej chciałby zachęcić mieszkańców do dyskusji na ten temat. Zdaje sobie sprawę, że próba ograniczenia handlu alkoholem (nie dotyczy to piwa!) wywoła burzę i wzbudzi skrajne emocje. Głównymi przeciwnikami okażą się zapewne ci, którzy na jego sprzedaży najwięcej zarabiają. Dlatego argumenty "za" i wstępne założenia dr Miękus zaprezentował radnym podczas jednej z kwietniowych sesji.

Chodzi o hipokamp
Celem głównym tej inicjatywy ma być zmniejszenie spożycia alkoholu wśród młodzieży w wieku 14-21 lat.
- To hipokryzja, że z jednej strony miasto wydaje co roku 1,5 mln zł na walkę z uzależnieniami, a z drugiej - zezwala, by w tak niewielkim mieście, jakim jest Sopot, funkcjonowało 80 sklepów sprzedających wysokoprocentowy alkohol - grzmi dr Miękus. - Niech nadal będzie dostępny w 200 lokalach gastronomicznych, ale nie w małych sklepikach, gdzie butelki z wódką, brandy czy koniakiem stoją tuż obok mleka, chleba czy pomidorów.

Czytaj także: Radny Paweł Miękus chce ograniczenia sprzedaży alkoholu w Sopocie

Zdaniem doktora, w podświadomości młodych ludzi utrwala się przekonanie, że alkohol to też artykuł pierwszej potrzeby. Tymczasem ma niezbite dowody na to, że alkohol to poważny problem zdrowotny młodych ludzi. Na 1200 pacjentów przyjętych na Oddział Ostrych Zatruć w Gdańsku, 300 stanowili nieletni poniżej 18 roku życia. Zatruli się alkoholem, lekarzom ledwo udało się uratować im życie.

- Liczne badania naukowe dowodzą, że do 21 roku życia rozwija się hipokamp - część mózgu odpowiedzialna za pamięć i emocje - tłumaczy doktor. - W tym okresie alkohol nieodwracalnie niszczy komórki hipokampa, może z tego powodu właśnie w tej grupie wiekowej jest tyle zaburzeń osobowości? Na osiem sposobów
Zdaniem dr. Pawła Miękusa trzeba przede wszystkim utrudnić młodym ludziom dostęp nie tyle do piwa, co do alkoholu powyżej 18 proc. Jak to osiągnąć? Po pierwsze - trzeba zredukować liczbę sklepów z alkoholem, a więc ograniczyć liczbę wydawanych koncesji.

- Określenie liczby punktów sprzedaży w danym mieście oraz miejsc, w których ma on być sprzedawany, wedle ustawy o przeciwdziałaniu uzależnieniom należy do kompetencji Rady Miasta - cytuje radny. Chciałby również, by rada określiła warunki, jakie sklep musiałby spełnić, by móc handlować alkoholem.
- Stoisko z alkoholem powinno znajdować się w wydzielonym ze sklepu pomieszczeniu , za zamkniętymi drzwiami z dużą, wyraźną tablicą informującą o bardzo szkodliwym działaniu alkoholu na organizm człowieka. Nastolatka, który chciałby przekroczyć jego próg, łatwo będzie zauważyć. Taki punkt sprzedaży alkoholu powinien też być objęty monitoringiem rejestrowanym na twardym dysku. Raz na miesiąc, dwa - urzędnicy by go kontrolowali, a w razie przyłapania na sprzedaży alkoholu nieletnim właściciel sklepu traciłby koncesję i to raz na zawsze.
Kolejny postulat - ograniczenie czasu sprzedaży alkoholu do godziny 22.

- Opuszczając dyskoteki po godzinie 22, młodzież dokonuje zakupu alkoholu wysokoprocentowego w pobliskich sklepach, przenosząc "imprezę" na teren miasta - parki, plaże - twierdzi dr Miękus.

Trzy kolejne postulaty radny kieruje już pod adresem parlamentarzystów. W gestii Sejmu leży wydanie zakazu handlu alkoholem na stacjach benzynowych, wprowadzenie zakazu jego sprzedaży osobom, które nie ukończyły 21 roku życia oraz znaczne podniesienie ceny alkoholu. Pół litra alkoholu powyżej 18 proc. powinno - zdaniem sopockiego radnego - kosztować nie 18-20 zł, jak to jest dziś, a nawet 50 zł.

Pomysł ma szansę powodzenia

Z Jackiem Karnowskim, prezydentem Sopotu, rozmawia Jolanta Gromadzka-Anzelewicz

Jest o co kruszyć kopie?
Moim zdaniem, tak. Dostęp do taniego i wysokoprocentowego alkoholu na terenie miasta jest zbyt łatwy. To, kiedy, komu i co z tego wynika, jest do opanowania w lokalach gastronomicznych, ale nie w małych sklepach spożywczych. Jeżeli nawet jego personel odmówi osobie młodocianej sprzedaży butelki wódki, to zawsze może ona poprosić kogoś dorosłego, kto go w tym wyręczy. Podoba mi się pomysł zmniejszenia w Sopocie liczny takich punktów sprzedaży mocnych trunków.
Kilka lat temu radni próbowali już wyprowadzić handel alkoholem z centrum miasta na obrzeża.
Zaprotestowali wówczas radni Prawa i Sprawiedliwości. Interweniował wojewoda, zostało po staremu.

To może i tym razem skończy się na niczym?
Liczę, że tak nie będzie. Pomysł radnego Miękusa ma szanse powodzenia. Tym bardziej że wspiera go poseł na Sejm Paweł Orłowski. Jego inicjatywa ustawodawcza jest nam bardzo potrzebna, bo gmina musi zyskać większe prawa w tym względzie.

Epidemia nie gaśnie. Covid atakuje serce

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3