Nazwa Złoty Ul zastrzeżona. A miało być nawiązanie do powojennego Sopotu

Kamila Grzenkowska
Przemysław Świderski
Udostępnij:
Tradycja "Złotego Ula" - jednego z najbardziej znanych od kilkudziesięciu lat sopockich lokali - została na dobre przerwana. Przy ul. Bohaterów Monte Cassino, w miejscu, gdzie przed laty działała słynna restauracja, dziś funkcjonuje Browar Miejski Sopot.

Tymczasem miejscy urzędnicy wielokrotnie zastrzegali w ostatnich miesiącach, że zależy im na zachowaniu dotychczasowej nazwy, ze względu na sentyment do tego miejsca i historię, jaką tworzyło. A nowy dzierżawca lokalu zapewnia, że wcale nie zależało mu na zmianie nazwy.
- Jak się okazało, nie mogliśmy jednak użyć dotychczasowej, ponieważ poprzedni dzierżawca "Złotego Ula" zastrzegł ją. A my nie chcieliśmy się narażać na ewentualne kary finansowe, dlatego zdecydowaliśmy o innej nazwie - tłumaczy Roman Kamiński, współdzierżawca lokalu po dawnym "Złotym Ulu".

Poprzednim najemcą restauracji był Marius Olech, znany trójmiejski biznesmen. Próby negocjacji nowego dzierżawcy z poprzednim podjęli się miejscy urzędnicy. - O fakcie zastrzeżenia nazwy "Złoty Ul" przez pana Olecha poinformował nas nowy użytkownik, wyłoniony w drodze przetargu. Nazwa jest zastrzeżona do 2016 r. Sprawdzamy możliwości prawne i rozmawiamy z panem Olechem o wcześniejszym cofnięciu zastrzeżenia nazwy - informuje Magdalena Jachim, rzeczniczka sopockiego magistratu.

Z samym Mariusem Olechem nie udało nam się skontaktować.
Nie wiadomo na razie, czy dojdzie do ugody. W Urzędzie Patentowym usłyszeliśmy z kolei, że można wszcząć procedurę unieważnienia znaku towarowego, jeżeli wnioskodawca będzie miał mocne argumenty.
Sama procedura zastrzeżenia nazwy może potrwać od pół do 1,5 roku, w zależności od tego, na ile sprawa jest skomplikowana i wielowątkowa. Pierwsze trzy lata ochrony znaku towarowego to koszt rzędu 480 złotych. Kolejne - kilkaset złotych rocznie. Nowy dzierżawca, mimo iż zdecydował się na "piwną" nazwę, zapewnia, że chce nawiązać do najlepszych lat sopockiej restauracji. Lokal przebudowano w taki sposób, by wydawał się bardziej otwarty. W środku umieszczono fortepian i zaplanowano koncerty na żywo kilka razy w tygodniu. Obecny dzierżawca będzie zajmował lokal przez najbliższe 15 lat.

Restauracja Złoty Ul działała w tym samym miejscu od 1945 r. To miejsce kojarzone jest jako najpopularniejszy, i kiedyś jeden z nielicznych, lokali na Monciaku. To tutaj, w powojennych latach można było zawsze posmakować dań "wielkiego świata" i spotkać najbardziej znane postaci.

Miasto przejęło obiekt na początku 2013 r., po tym jak w jesienią 2012 r wypowiedziało umowę dzierżawy dotychczasowemu najemcy, który od dłuższego czasu zalegał z czynszem.

Omikron dotarł do Europy

Wideo

Dodaj ogłoszenie