„Miramar” w Sopocie. Działka po dawnym domu turysty nieco czystsza, ale nadal nieogrodzona. Interwencja „Dziennika Bałtyckiego”

Stanisław Balicki
Stanisław Balicki
Działka po sopockim „Miramarze” nieco czystsza, ale nadal nieogrodzona
Działka po sopockim „Miramarze” nieco czystsza, ale nadal nieogrodzona Przemyslaw Swiderski
Udostępnij:
Po tym jak wokół terenu, na którym stał kiedyś Dom Turysty „Miramar”, po naszych publikacjach zrobiło się głośno, odpowiedział nam na zadane pytania Sopot. Miasto twierdzi że to dzięki niemu teren został uporządkowany. Dziwnym trafem nie stało się tak przez 6 lat stopniowej degradacji działki, tylko teraz, gdy zaczęliśmy pytać o porządek na tym terenie.

„Miramar” w Sopocie. Działka nieco czystsza, ale nadal nieogrodzona

Po naszych publikacjach na temat opuszczonego, zaśmieconego i niezabezpieczonego terenu po sopockim „Miramarze”, interpelację w tej sprawie złożył 29 września 2021 r. sopocki radny Prawa i Sprawiedliwości Paweł Petkowski. Tego samego dnia, kilka godzin później, doczekaliśmy się odpowiedzi na zadawane pisemnie pocztą elektroniczną 16 i 21 września pytania do rzecznik prasowej sopockiego urzędu miasta Izabeli Heidrich. Odpowiedź miała być przygotowana już wcześniej, zdaniem rzecznik, nie została wysłana z powodu problemu technicznego.

Według przesłanej informacji,

„[...] do użytkownika wieczystego były kierowane wezwania o uprzątnięcie terenu, po ich otrzymaniu teren został uporządkowany”.

Rzeczywiście, po tym,jak swoją niewielką część terenu posprzątał po naszych pytaniach sąsiadujący Shell, parę dni później pobieżnie została oczyszczona reszta nieruchomości.

Rzecznik urzędu miasta pisze:

„Ostatnie wezwanie na temat uporządkowania posesji skierowane zostało na początku września, osoba odpowiedzialna za uporządkowanie terenu zobowiązała się do jego oczyszczenia. Teren jest regularnie kontrolowany przez straż miejską”.

Nie dowiedzieliśmy się natomiast, co z ogrodzeniem niebezpiecznego wykopu na działce, teren cały czas nie jest zabezpieczony. Nie uzyskaliśmy również odpowiedzi na pytanie o wysokość zadłużenia dotychczasowego właściciela nieruchomości. Było ono powodem próby windykacji długu na rzecz Sopotu. Mimo że pytaliśmy o długi również z przeszłości, uzyskaliśmy jedynie taką odpowiedź:

„Spółka FN Astra miała zadłużenie z tytułu podatku od nieruchomości oraz z tytułu wieczystego użytkowania gruntu. Na dzień 27.09.2021 z tytułu wieczystego użytkowania gruntu nie zalega, a z tytułu podatku nieopłacona pozostaje jedynie rata za wrzesień w wysokości 1.578,00 zł” – informuje Izabela Heidrich.

Jak pisaliśmy wcześniej, licytacja nieruchomości zaplanowana na czerwiec tego roku nie doszła ostatecznie do skutku. Oznacza to, że miasto i FN Astra musieli dojść do pozasądowej ugody. Obecnie trwają negocjacje tej firmy po zawarciu warunkowej umowy z deweloperem PB Górski. Z określenia umowy w księdze wieczystej wynika, że nabył on długi firmy i zamienia je na użytkowanie wieczyste nieruchomości. PB Górski nie chce komentować sprawy.

Być może więcej o tym, jak wysokie były długi FN Astra wobec Sopotu, dowiemy się po odpowiedzi na interpelację radnego Pawła Petkowskiego. Pyta on prezydenta miasta Jacka Karnowskiego, czy miasto próbowało na drodze administracyjnej doprowadzić do zapewnienia bezpieczeństwa i utrzymania porządku na tym terenie, ile było upomnień, nakazów i mandatów. Radny chce się też dowiedzieć, jakie zobowiązania pieniężne wobec miasta ma FN Astra, ostatni dzierżawca wieczysty tego terenu, jaka jest ich suma, z czego wynikają i czy zostały uregulowane.

Sopocki Dom Turysty „Miramar” niszczał porzucony przez ponad 20 lat. W 2015 roku, kiedy przeszedł w ręce obecnego właściciela, budynek został wyburzony. Śladem po nim jest dziura w środku 1,5-hektarowej działki. Dalej nie działo się tam jednak nic, znikło ogrodzenie, nieruchomość stała się miejscem libacji i śmietniskiem. Wart ponad 11 mln zł, niewykorzystany, atrakcyjny teren w pobliżu plaży i naprzeciw Aquaparku, po raz czwarty od 1995 roku przechodzi właśnie z rąk do rąk. Można tam zbudować 6-piętrowy hotel z widokiem na Zatokę Gdańską.

NIESAMOWITE BUDYNKI Z HISTORIĄ

Nowe obostrzenia od 1 grudnia

Wideo

Materiał oryginalny: „Miramar” w Sopocie. Działka po dawnym domu turysty nieco czystsza, ale nadal nieogrodzona. Interwencja „Dziennika Bałtyckiego” - Dziennik Bałtycki

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie