Cuchnące glony na plaży w Sopocie. Władze kurortu zapewniają, że sprzątanie odbywa się codziennie

Ewa Andruszkiewicz
„Widok poraża, smród też” - mówią zniesmaczeni mieszkańcy kurortu i dodają, że ich zdaniem, problem śmierdzących glonów nasilił się w Sopocie po wybudowaniu mariny.
„Widok poraża, smród też” - mówią zniesmaczeni mieszkańcy kurortu i dodają, że ich zdaniem, problem śmierdzących glonów nasilił się w Sopocie po wybudowaniu mariny. Karolina Misztal
Wraz z pierwszymi cieplejszymi dniami, na sopockiej plaży pojawił się… śmierdzący problem. Mowa o gnijących glonach, odkładających się tuż obok słynnego spacerowego mola. Mieszkańcy mają nadzieję, że cuchnąca hałda zniknie jeszcze przed rozpoczęciem sezonu letniego.

„Widok poraża, smród też” - mówią zniesmaczeni mieszkańcy kurortu i dodają, że ich zdaniem, problem śmierdzących glonów nasilił się w Sopocie po wybudowaniu mariny.

- Mam wrażenie, że jeszcze będziemy świadkami wyburzenia mariny. To, co widać z góry, jest porażające. I nie chodzi mi wyłącznie o glony, a o to, że prace refulacyjne nie dały żadnego efektu i płycizna, która zaraz będzie nowym kawałkiem plaży, dochodzi do połowy drewnianej części mola. Z naturą się nie wygra. Budowa mariny była niewybaczalnym błędem – mówi pan Stanisław z Sopotu.

Z opinią mieszkańców zgadza się także część ekspertów. Jak tłumaczą, budując marinę, zawsze trzeba się liczyć z tym, że w jej pobliżu będzie odkładać się piaszczysta łacha. Wysokie temperatury sprzyjają dodatkowo rozwojowi glonów. Gdy zaczynają gnić, pojawia się fetor.

Sopocka plaża z czarnym błotem. Miasto uspokaja [ZDJĘCIA]

Władze miasta problem znają i zapewniają, że dokładają wszelkich starań, by go kompleksowo rozwiązać.

- Glony, które pojawiają się na bałtyckich plażach, są zjawiskiem zupełnie naturalnym – mówi Marek Niziołek z Biura Promocji i Komunikacji Społecznej w sopockim magistracie. - Sopockie plaże sprzątane są na bieżąco, także z glonów wyrzucanych przez fale na brzeg. Firma sprzątająca robi to od początku maja codziennie. Poza sezonem, do kwietnia, sprzątanie odbywa się trzy razy w tygodniu. Dotyczy to nie tylko plaż miejskich, ale także dzierżawionych np. przez restauratorów. Oni również mają obowiązek sprzątania swoich odcinków plaż.

Sprzątanie przeprowadza się ręcznie i mechanicznie. Kłopot mogą sprawiać glony, których fale nie wyrzucają na brzeg, zwłaszcza gdy pod wpływem temperatur rozkładają się i zmienia się ich konsystencja. Szukamy nowych rozwiązań, tak by sprzątanie plaż w Sopocie było jeszcze bardziej efektywne – dodaje.

ZOBACZ: Takie rzeczy zobaczysz tylko na plaży we Florydzie. Jelenie przebiegły pełnym galopem brzegiem morza.

STORYFUL/x-news

POLECAMY W NASZEMIASTO.PL:

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie