Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Arka Gdynia rozstała się z Antonim Łukasiewiczem. Żółto-niebiescy wygrywają kolejne mecze i pędzą do ekstraklasy

Paweł Stankiewicz
Paweł Stankiewicz
Drużyna Arki Gdynia może pochwalić się fantastyczną serią. Dziewięć zwycięstw z rzędu w Fortunie 1. Lidze oraz Fortunie Pucharze Polski to wynik zasługujący na podziw i szacunek. Nic dziwnego, że Żółto-Niebiescy są dziś upatrywani jako główni faworyci do awansu. Z klubem żegna się Antoni Łukasiewicz, który będzie pracować tylko do końca listopada.

Bez większego ryzyka można stwierdzić, że podopieczni trenera Wojciecha Łobodzińskiego grają dziś najbardziej atrakcyjny futbol spośród wszystkich zespołów z zaplecza ekstraklasy, a to przynosi wyniki. Gdynianie mają moc w ofensywie, oddają dużo strzałów, zdobywają bramki, a przy okazji w znacznym stopniu poprawili grę defensywną.

Piłkarze Arki z pewnością bardzo uwierzyli we własne możliwości, a kolejne zwycięstwa tylko podnosiły pewność siebie. To było możliwie dzięki temu, że kluczowi zawodnicy zespołu są dziś w naprawdę wysokiej formie. Niebagatelną rolę odgrywa też doświadczenie i zgranie. W Arce w ostatnich latach zmiany kadrowe nie były rewolucyjne, a to pozwoliło tej drużynie się scalić. To w połączeniu z pracą trenera Łobodzińskiego i jego sztabu pozwoliło zespołowi wskoczyć na wysoki poziom. 23 września Żółto-Niebiescy przegrali nieoczekiwanie wyjazdowe spotkanie z Chrobrym Głogów 0:1 i właśnie od tamtego momentu już tylko wygrywają. Podopieczni trenera Łobodzińskiego są liderami Fortuny 1. Ligi z dwoma punktami przewagi nad Odrą Opole i czterema nad otwierającym strefę barażową GKS Tychy.

Tak grająca Arka z pewnością może śmiało myśleć o awansie do krajowej elity. Przyjemnie się patrzy na ofensywną grę zespołu. Bramki strzelają Karol Czubak i Olaf Kobacki, sporo jakości drużynie daje Kacper Skóra, a do tego dochodzi bardzo doświadczony i z jakością środek pola, w którym głównie występują Janusz Gol, Sebastian Milewski oraz Hubert Adamczyk. Na uwagę zasługuje znacząca poprawa gry defensywnej, bo w ostatnich siedmiu spotkaniach ligowych drużna straciła zaledwie dwa gole. To pokazuje, jak dziś w Arce mało jest słabych punktów, a gra została uporządkowana. Oczywiście do końca sezonu i wywalczenia awansu jeszcze daleka droga, bo zawsze może pojawić się kryzys krótszy bądź dłuższy, ale na pewno Żółto-Niebiescy są dziś na najlepszej drodze do realizacji marzeń i celu.

Tymczasem z końcem listopada pracę w klubie straci Antoni Łukasiewicz, były zawodnik Arki, a ostatnio koordynator pionu sportowego. Był bardzo ceniony jako zawodnik, ale bardzo krytykowany przez kibiców Żółto-Niebieskich w ostatniej roli.
- Od początku mojej obecności w Arce Gdynia, Antoni był osobą zaangażowaną i rzetelną. Wcześniej jako zawodnik, a ostatnie lata jako osoba odpowiedzialna za pion sportowy wspierał klub swoją pracą, wiedzą i doświadczeniem. Dziękuję za ponad trzy lata, które wspólnie przepracowaliśmy i życzę powodzenia w nowych wyzwaniach – powiedział Michał Kołakowski, prezes Arki, dla oficjalnego serwisu klubowego.

CZYTAJ TAKŻE: Oto jak wyglądają partnerki piłkarzy Arki Gdynia! Zobaczcie te zdjęcia

Z Arką i z kibicami pożegnał się także sam Łukasiewicz.

- Dziękuję wszystkim, z którymi miałem okazję współpracować w Arce na przestrzeni lat. Było to dla mnie cenne doświadczenie. Nieustannie będę trzymał kciuki za dobre wyniki pierwszej drużyny oraz zespołów młodzieżowych. Wierzę, że ten sezon będzie należał do Arki – zakończył Antoni Łukasiewicz.

od 7 lat
Wideo

Hokejowe Fudeko GAS Gdańsk chce się rozwijać

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na sopot.naszemiasto.pl Nasze Miasto