Alkoholizm- jak motywować do leczenia?

Artykuł sponsorowany
Tym, co istotne, a zarazem najtrudniejsze w pierwszym kontakcie z osoba uzależnioną jest bez wątpienia określona motywacja do rozpoczęcia leczenia. Jednak nie jest to bez wątpienia najważniejsze, ponieważ podstawą jest to, by pacjent po prostu zgłosił się na terapię, nad motywacją można skutecznie popracować później. Alkoholizm to choroba, dowiedz się jak pomóc sobie lub bliskim.

Negowanie istnienia problemów jest jednym z czynników choroby, czyli jej mechanizmami. W uzależnieniu mamy przede wszystkim do czynienia z mechanizmem iluzji i zaprzeczeń. Sprawia on, że uzależniony/a w momencie rozwijania się choroby zaczyna izolować się od swoich bliskich, osób ze środowiska a także z konkretnych sytuacji życiowych czy kontaktu z własnym organizmem tak, by nie dopuścić do osłabienia własnej samooceny, co skutkować mogłoby ogromnym dyskomfortem psychicznym. Mechanizm ten bezsprzecznie istnieje po to, by chronić picie. Osoba uzależniona neguje fakty płynące z otoczenia, nie dopuszczając do siebie informacji o rosnących negatywnych konsekwencjach swojego picia. Wynika to z tego, że upojenie alkoholem daje poza ogromem strat także wymierne zyski. Korzyści te związane są z tym, że osoba uzależniona bez alkoholu nie radzi sobie z odczuwanymi przykrymi emocjami, a także z nudą. Często bywa tak, że z czasem nie umie nawet rozpoznawać i odczuwać pozytywnych emocji. Następuje subiektywne poczucie cierpienia, które z czasem jedynie alkohol może zagłuszyć. Osoba uzależniona "broni" swojej choroby, obarczając odpowiedzialnością za jej powstanie na innych ludzi.

Często z ich ust usłyszeć możemy:

"gdybym miał dobrą żonę, nie denerwowałaby mnie i wtedy bym nie pił", "gdybym miał inną pracę" "gdyby mój szef nie był tak wredny” etc.

Im dłużej rozwija się chorobą, tym system mechanizmów obronnych rozrasta się coraz szerzej. Skutkuje to tym, że bardzo trudno jest wówczas realnie spojrzeć na swoje postępowanie. Gdy dochodzi do rozmowy z osoba uzależnioną często wyśmiewa ona problemy, zdaje się nie zauważać strat, jakie ponosi lub je minimalizuje, reaguje złością i gniewem, przerzuca odpowiedzialność na innych, racjonalizuje różne fakty lub zaprzecza ich istnieniu.
Często używane stwierdzenie i obrona to np. „ja piję tak jak wszyscy” „wszyscy ludzie piją” „w każdej chwili mogę przestać pić, ale nie chcę”.

Fakty, którym zaprzecza osoba uzależniona są jasne dla innych, dlatego z upływem czasu można odnieść wrażenie, że uzależniony ma zaburzenia poznawcze związane z odbiorem rzeczywistości. Motywowanie do podjęcia leczenia nie może odnosić się tylko do informacji o chorym, ponieważ w związku z działaniem mechanizmów obronnych ich sens jest minimalizowany i wypaczany. Oczywiście nie oznacza to, że należy rezygnować z prób motywowania do rozpoczęcia terapii osoby uzależnionej. Jednakże jest to bardzo trudny proces.

W poradniach i placówkach leczenia uzależnień jest ogrom pacjentów, co świadczy o tym, że sukcesem zakończyło się motywowanie do rozpoczęcia terapii. Są momenty, w których szczelny mur obronny zaczyna się chwiać i następują momenty kryzysu, w których chory decyduje się na zmianę swojego życia. Najczęściej są to chwile wyjątkowo przykrego samopoczucia, pojawiających się negatywnych konsekwencji zdrowotnych, tzw. kaca, przy czym istotną rolę odgrywa tu tzw. kac moralny po zapiciu, gdzie miesza się złe fizyczne samopoczucie z poczuciem winy. Mogą to być sytuacje szczególnie przykre czy trudne np. wpadki czy inne negatywne zdarzenia związane z nadmiernym piciem alkoholu. Z pewnością okolicznością przyśpieszającą decyzję o leczeniu jest zaprzestanie działań mających na celu ochronę alkoholika, takich ja usprawiedliwianie jego absencji w pracy związanych z piciem, regulowania jego długów itp.

Istotna jest tu jasna i konkretna informacja o tym, jak społeczeństwo rozumie problemy uzależnionego, fakt, że jest to choroba i jak zamierza ja leczyć. Np. może to być zdarzenie, w którym przełożony postawi konkretny dylemat przez uzależnionym: Albo się pan leczy, albo zwolnię pana, lub informacja od żony, ze jeśli nie podejmie terapii zamierza opuścić dom razem z rodziną. Podstawą jednak w tej sytuacji jest konsekwentne trzymanie się danego słowa, a także odnoszenie się do prawdziwych argumentów. Jeżeli partnerka informuje męża, że odejdzie od niego, jeśli nie podejmie on leczenia, to musi faktycznie mieć takowy zamiar, a także sposobność jego zrealizowania.

Zazwyczaj taka konsekwencja w działaniu pojawia się pod wpływem udziału w zajęciach terapeutycznych dla osób uwikłanych w związku z osobą uzależnioną. Na spotkaniach tych pacjentki uczą się, jak troszczyć się o dobro swoje i dzieci. Kryzys ten można przyspieszyć poprzez specjalną rozmowę z uzależnionym. Powinna ona być przeprowadzona w obecności kilku osób, które należą do bliskiego otoczenia alkoholika i poruszać fakty związane z jego piciem.

Ważne jest to, by osoby te miały pozytywne nastawienie i chęć udzielenia mu pomocy. Warto by przygotowały się do tego spotkania wg określonego scenariusza. Dobrze, jeśli w rozmowie tej może towarzyszyć terapeuta w poradni leczenia uzależnień. Istnieje także forma leczenia jaką jest zobowiązanie do leczenia. Dotyczy ona osób zakłócających porządek, a także demoralizujących dzieci i młodzież, czy powodujących rozkład życia rodzinnego. W takim przypadku osobę nadużywającą alkoholu powinno się zgłosić do gminnej komisji rozwiązywania problemów alkoholowych znajdującej się przy urzędzie gminy/miasta. Wówczas komisja ta rozpoczyna odpowiednią procedurę mającą na celu to, by sąd wydał orzeczenie wobec danej osoby zobowiązujące ją do leczenia odwykowego. Warto pamiętać, że jest to zobowiązanie, a nie wyrok, w związku z czym procedura ta ma swoje ograniczenia, natomiast w wielu sytuacjach bywa skuteczną.

Źródło: http://terapia-24.pl/motywowanie-do-leczenia.php

Ośrodek Leczenia Uzależnień na Kaszubach

[email protected]
tel. 503 661 669 , 512 327 617
83-400 Kościerzyna
ul. Wyspiańskiego 18a

Dodaj ogłoszenie