Choć z powodu skandali i bezkompromisowego stylu życia rockmeni z Lady Pank nie raz gościli na okładkach gazet, ich muzyka zawsze wybijała się ponad plotki o zespole. Ostatnio muzycy postanowili się jednak nieco ustatkować i do gitarowych brzmień dołączyć klasyczne smyczki, wiolonczele i altówki.
Kolejny już koncert w takiej właśnie symfonicznej oprawie muzycy z Lady Pank zagrają w marcu w Ergo Arenie. Towarzyszyć im będą Symfonicy Gdańscy pod dryrekcją Andrzeja Szczypiorskiego, doskonale wprawieni w aranżowaniu rockowych dźwięków. Orkiestra zagrała w czerwcu ubiegłego roku z Comą, a zapis tego koncertu szybko zdobył status złotej płyty.
Rock w oprawie symfonicznej zwykle sprawdza się znakomicie, z tego rozwiązania z powodzeniem korzystały takie gwiazdy jak Metallica, Queen czy Pink Floyd, orkiestrowo świetnie odnalazł się także polski Perfect. Nie ma więc powodu sądzić, by z Lady Pank miało być inaczej. Tym bardziej, że choć muzycy nie mają w swym dorobku symfonicznej płyty, nie raz grali już w orkiestrowej oprawie.
Charakterystyczny głos Janusza Panasewicza łagodnieje nieco w akompaniamencie smyczków, a Jan Borysewicz, choć jest doskonałym gitarzystą, na scenie zawsze gra pierwsze skrzypce. Nieśmiertelne przeboje "Mniej niż zero", "Zawsze tam gdzie ty", "Kryzysowa narzeczona", czy "Zamki na piasku" z pewnością zabrzmią bardziej dojrzale i szlachetnie, choć z drugiej strony sprawdzony duet Panas i Jan Bo zadba, by nie straciły rockowego pazura.