Ma 16 lat, a już spotkał się z astronautami z całej Europy. Stefan Cichowski zorganizował konferencję "My Space Love Story" w Sopocie

16-letni Stefan Cichowski uczy się na co dzień w gdyńskim gimnazjum i... marzy o odkrywaniu wszechświata. Swoją pasją stara się zarażać innych. W tym celu zorganizował konferencję „My Space Love Story”, która odbyła się w piątek, 23 listopada, w Sopocie.

Czterech znamienitych astronautów z różnych stron Europy, a także przedstawiciele Polskiej Agencji Kosmicznej wzięli udział w zorganizowanej przez 16-letniego ucznia gdyńskiego gimnazjum konferencji na temat tajemnic wszechświata. To właśnie z ich odkrywaniem Stefan Cichowski wiąże swoją przyszłość.

- Ta konferencja to rodzaj pracy dyplomowej, którą każdy z uczniów mojego gimnazjum musi zrealizować na zakończenie swojej edukacji w szkole - opowiadał podczas piątkowej konferencji „My Space Love Story” jej młody organizator Stefan Cichowski. - Swój projekt zacząłem szykować dość wcześnie i udało się!

Sprowadzenie astronautów z różnych stron Europy do Sopotu, gdzie się odbywało wczorajsze spotkanie, nie było wcale łatwe. Zadania podjął się gen. Mirosław Hermaszewski - pierwszy i jedyny w dotychczasowej historii Polak, który odbył lot w kosmos, a którego 16-latek znał jeszcze przed konferencją. To on zadzwonił do swoich kolegów astronautów.

- Każdy z zaproszonych gości pozytywnie zareagował na zaproszenie tutaj. Całe to wydarzenie jest po to, żeby promować ideę eksploracji kosmosu wśród młodzieży - tłumaczy Stefan Cichowski. - Nasz kraj obchodzi w tym roku specjalną rocznicę. Równo 40 lat temu nasz jedyny do tej pory astronauta, generał Hermaszewski, wyleciał w kosmos. Jestem bardzo wdzięczny naszym gościom za to, że postanowili do nas przyjechać. Dzisiaj będziemy mieli zaszczyt słuchać wspaniałych ludzi, którzy wkroczyli w przestrzeń kosmiczną.

W ramach trzech paneli, na które została podzielona konferencja, poruszone zostały zagadnienia przeszłości, teraźniejszości i przyszłości podróży kosmicznych. Przybyli do Sopotu astronauci opowiadali o swojej pasji i poświęceniu dla eksploracji kosmosu, przyszłości ludzkości na innych planetach, a także o współczesnym wkładzie w rozwój nowych technologii.

- Kosmos to jest poważna sprawa. Do społeczności ludzi Gagarina nie biorą ludzi przypadkowych. Mój okres był pionierski. Wymagano od nas dużego doświadczenia lotniczego i rozumienia przestrzeni, tego, gdzie jest granica ryzyka. Byliśmy bardzo dobrze przygotowani technicznie i psychologicznie - mówił w czasie piątkowej konferencji gen. Hermaszewski. - Od kosmonauty nie wymaga się szaleńczej odwagi, tylko bezbłędnego i precyzyjnego działania w warunkach deficytu czasu i stresie. Jak się wchodzi na najwyższe drzewa, zawsze najtrudniej jest zejść - dodawał i wspominał, że z powodu panujących w kosmosie warunków stracił cztery kilogramy. - Z kolei moja żona, będąc na Ziemi, schudła z nerwów sześć.

W swoim wystąpieniu Hermaszewski zwrócił się też do młodych ludzi, siedzących na widowni, by nigdy nie rezygnowali ze swoich marzeń. - Jest w waszych oczach ciekawość i niepewność. „Czy ja bym dał radę?”. Każdy z was ma na pewno jakieś marzenie. W waszym wieku wstydzimy się trochę o nich mówić, ale nie wolno się wstydzić marzeń. Gdybym nie marzył, to nie byłbym tym, kim jestem. Wszystko musiałem wydrapywać własnymi rękoma - wspominał gen. Hermaszewski.

Przybyli do Sopotu astronauci, a także zgromadzeni goście uczcili 40 rocznicę lotu Polaka w kosmos. Na sali wybrzmiało gromkie „Sto lat”.

- Dziękuję bardzo za tę wielką niespodziankę, sam nie mogę uwierzyć, że to było 40 lat temu, ale dzięki temu znalazłem się w innym świecie. Poznałem wspaniałych ludzi, naukowców i kolegów kosmonautów. Poznałem też człowieka, który ma wielką pasję, by zgłębiać tajemnice kosmosu - mówił, zwracając się do 16-letniego organizatora piątkowej konferencji gen. Hermaszewski. - Poznałem go niedawno, ale już wtedy zwróciłem uwagę, że to nie jest młodzieńczy zapał, ale to zapał dojrzałego człowieka.

Swoimi doświadczeniami dzielili się w trakcie konferencji także pozostali goście: Jean-Pierre Haignere - francuski astronauta, który spędził w kosmosie 189 dni i został odznaczony Komandorią Legii Honorowej, Franz Viehbock - pierwszy Austriak w przestrzeni kosmicznej, oraz Reinhold Ewald - niemiecki astronauta, kierujący dwiema misjami Sojuz.

- W dzisiejszych czasach z przestrzeni kosmicznej korzystamy codziennie. Za każdym razem, gdy używamy GPS. Kosmos to część naszego codziennego życia - mówił Jean-Pierre Haignere. - Gdy pierwszy satelita wyleciał w przestrzeń, miałem 9 lat, a gdy Gagarin jako pierwszy człowiek wkroczył w przestrzeń kosmiczną - 13 lat. Chciałem zostać pilotem, nikt z mojej rodziny nim nie był, żadnego nie znałem i nigdy nie widziałem. W dzieciństwie codziennie śniłem o lataniu. W 1985 roku byłem pilotem testowym. Dzieliłem wówczas biuro z innym pilotem, który był już astronautą. Zaproponował mi uczestnictwo w selekcji na astronautę. Morał z tego jest prosty, wierzcie swoim marzeniom, bo jeżeli będziecie wierzyć dostatecznie mocno, to się spełnią - dodawał.

O swojej życiowej drodze opowiadał też Franz Viehbock z Austrii.

- Kiedy byłem małym chłopcem, mój ojciec przyniósł do domu biało-czarny telewizor, unikatową rzecz jak na tamte czasy. Byłem pod wrażeniem lądowania na Księżycu. I wtedy ja też zapragnąłem kiedyś tam być. Podróżowałem po świecie, odkrywałem go. Pochodzę z Austrii, małego kraju. Nie za mądre było marzenie o tym, żeby zostać astronautą w czasach, gdy eksploracją kosmosu zajmowały się głównie Stany Zjednoczone i Związek Radziecki. Ale życie zawsze nas zaskakuje. Kiedy pracowałem jako asystent profesora, usłyszałem w radiu, że poszukują Austriaków do lotu w kosmos. Nie zastanawiałem się dwa razy, wiedziałem, że chodzi o mnie. Złożyłem podanie jak wielu innych i zostałem wybrany. Do lotu przygotowywałem się dwa lata. Podróż w kosmos jest niesamowitą przygodą - zapewniał Franz Viehbock.

POLECAMY NA DZIENNIKBALTYCKI.PL:

Łukasz Kamasz, Ewa Andruszkiewicz

  • Dziennik Bałtycki
Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Więcej na temat:
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3