Lechia Gdańsk wykonała plan. Biało-zieloni wygrali w Niecieczy i awansowali do ćwierćfinału Pucharu Polski [wynik, relacja]

Lechia Gdańsk wygrała w Niecieczy z Bruk-Betem Termaliką 3:1 i awansowała do ćwierćfinału piłkarskiego Pucharu Polski.
 Fot. Karolina Misztal

Lechia pojechała do Niecieczy jako lider Lotto Ekstraklasy, a zatem jako faworyt do wywalczenia awansu do ćwierćfinału Pucharu Polski. Bruk-Bet Termalica to zespół środka tabeli Fortuna I ligi, ale to mogło być mylące, bo w zespole nie brakuje zawodników z doświadczeniem gry w krajowej elicie.

- To dla nas święto, bo gramy mecz z liderem ekstraklasy. Cieszę się jak mogę prowadzić rywali, bo gra przeciwko Lechii to dla mnie zawsze coś wyjątkowego - mówił przed meczem Marcin Kaczmarek, trener Bruk-Betu Termaliki, wychowanek Lechii oraz były piłkarz i trener gdańskiego klubu.

Przed Lechią w niedzielę bardzo ważny mecz ligowy z Legią Warszawa, ale nikt nie lekceważył Termaliki.

- Nie myślę teraz o meczu z Legią tylko Termaliką. Grudzień zawsze jest trudny, bo dochodzą kontuzje, kartki i tak jest u nas. Trzeba dobrze gospodarować zasobami ludzkimi. Musimy zagrać skoncentrowani i chcemy wywalczyć awans - zapowiedział Piotr Stokowiec, szkoleniowiec biało-zielonych.

Lechia zagrała w pierwszej połowie tak, jak do tego przyzwyczaiła w lidze. Spokojnie, konsekwentnie i specjalnie nie forsowała tempa. Wyrachowana gra to siła gdańskiego zespołu. Stokowiec dał posadził na ławce rezerwowych Rafała Wolskiego, Flavio Paixao i Lukasa Haraslina, ale i tak zagrało kilku piłkarzy z podstawowego składu. Termalica wysoko zawiesiła poprzeczkę i była groźnym zespołem, ale podopieczni trenera Stokowca i tak cały czas grali swoje. Gospodarze w tej części gry mieli nawet lepsze okazje bramkowe, a Piotr Wlazło nawet strzelił gola, ale podanie otrzymał już spoza linii końcowej i bramka nie została uznana. Błysnął też Dusan Kuciak, który obronił strzał Jacka Kiełba. Gdańszczanie kilka razy doprowadzili do zamieszania w polu karnym rywali, ale bez groźniejszych akcji. Tuż przed przerwą Karol Fila przytomnie wycofał piłkę, a Daniel Łukasik trafił idealnie w górny róg bramki gospodarzy i Lechia zeszła na przerwę z jednobramkowym prowadzeniem.

- To jest trudny mecz. Rywale się na nas mobilizują, a Puchar Polski rządzi się swoimi prawami. Cieszę się, że udało strzelić gola i w drugiej połowie powinno grać się nam łatwiej - mówił w przerwie meczu Łukasik.

W drugiej połowie biało-zieloni mogli szybko podwyższyć prowadzenie, ale dobrej sytuacji nie wykorzystał Jakub Arak. Od 62 minuty Lechii grało się łatwiej, bowiem Wlazło próbował wymusić rzuty karny i dostał drugą żółtą, a w efekcie czerwoną kartkę. Pięć minut później Tomasz Makowski strzałem z 25 metrów podwyższył prowadzenie i strzelił debiutanckiego gola w pierwszym zespole. Termalica walczyła i po złym wybiciu przez Jarosława Kubickiego kontaktową bramkę zdobył Patrik Misak. W ostatniej minucie doliczonego czasu gry błąd przed własnym polem karnym popełnił Mateusz Kupczak, a piłkę przejął Rafał Wolski, minął Michała Leżonia i trafił do pustej bramki. Dla biało-zielonych to siódme zwycięstwo pod rząd.

Lechia jest już o dwa mecze od finału na Stadionie Narodowym w Warszawie. W piątek losowanie i biało-zieloni poznają kolejnego rywala. Mecze ćwierćfinałowe rozegrane zostaną w lutym i marcu przyszłego roku.

Były znany angielski sędzia chwali polskiego arbitra po meczu Ligi Mistrzów. "Podjął znakomitą decyzję"

Press Focus / x-news

Wideo

Paweł Stankiewicz

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Więcej na temat:
Więcej na temat:
Więcej na temat:
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3